Poświąteczne inspiracje pasibrzucha!

Święta, święta i po świętach – a jednak smaki i aromaty wigilijnego stołu zostają w pamięci, razem z winami, które w tym roku dobrać udało się wyjątkowo dobrze. W trakcie pisania mija mi właśnie drugi dzień świąt, przy kieliszku naprawdę przyjemnego Lidlowskiego porto, które otrzymałem w paczce na Mikołaja. Natomiast na moim wigilijnym stole i w dniu Bożego Narodzenia pojawiły się Traminer z Friuli, Rudolf Fauth z opisanym wcześniej półsłodkim Sylvanerem oraz Calel z Mendozy. W międzyczasie otworzyliśmy niesamowite, medalowe Pinot Gris, które tato otrzymał podczas przedświątecznej wizyty w Alzacji (swoją drogą butelki bez kontretykiety i akcyzy budzą niesamowitą wprost sympatię!). Chciałbym chociaż częścią winiarskich przeżyć świątecznych podzielić się z Wami. Zatem do rzeczy:

____________________________________________________________________________________________

TRAMINER Borgo Magredo

Typ: białe, wytrawne, średnio ciężkie

Producent: Borgo Magredo

Region: Grave DOC,Friuli, Włochy

Szczep: Traminer

Rocznik: 2010

Cena: 44,90PLN

Kupione w: Salon Alkoholi 4 Strony Świata

Importer: Burgundia, Katowice

Cudowne wino z bardzo dobrej włoskiej apelacji Grave. Niezwykle aromatyczny trunek, dojrzewający w stalowych kadziach ok. 4 miesięcy. Efekt wspaniały, który warto przetestować samodzielnie!

OKO: Barwa jasnozłota z zielonymi refleksami, łzy dość gęste.

NOS: Pierwszy średni +, nawet intensywny, drugi również, rozwija się z czasem. Ciekawy, aromaty kompleksowe, różnorodne. Owoce, kwiaty, warzywa, przyprawy, aromaty spożywcze. Agrest i cytryna, lekko zwietrzały susz owocowy, ananas oraz fiołek, może trochę bzu, lilii. Później zielony pieprz, kumin, trochę selera i kolendry. Niesamowite wrażenie, ogromne bogactwo, same plusy. W zapachu to wino jest po prostu boskie!

USTA: Wyraźna kwasowość i bardzo ciepły alkohol (obydwa elementy pojawiają się od razu i na równym poziomie). Do kompletu wyczuwalny cukier i właściwości ściągające. Pełne i bogate wino, intensywne, mocne, z charakterem. Świeżość i dojrzałość w jednym. Aromaty nosa uzupełnione o nuty orzechowe oraz mineralno-ziemiste.

PODSUMOWANIE: Z pewnością nie jest to wino subtelne, ale potencjał i zaczątki wielkości czuć z pierwszym zapachem i łykiem. Doznania niezwykle pozytywne i pełne, choć nie jest to najłatwiejsza butelka i nie należy do lekkich w piciu.

OCENA: 87pkt 

____________________________________________________________________________________________

PINOT GRIS BIRGHAN

Typ: białe, lekko wytrawne

Producent: Rene Birghan i Jacques Formaniak

Region: Alsace AOC, Pfaffenheim, Francja

Szczep: Pinot Gris 100%

Rocznik: 2008

Cena: bd

Zakup: bd

Importer: bd

Jak wspominałem, wino przywiezione przez tatę, tuż przed Wigilią, z ostatniego wyjazdu do Alzacji. Medalowe i to mocno (srebro wśród pino gris z całego świata, ze Strasburga z 2010 roku). Taki prezent wypadało otworzyć w święta!

OKO: Intensywna, złota, piękna barwa. Łzy gęste i długie

NOS: Intensywny od samego początku, ciekawy wręcz hipnotyzujący. Z czasem tylko lepiej. Bardzo dojrzałe aromaty owocowe, lipowe i miodowe, uzupełnione limonową i agrestową nutą, ze sporą dozą słodkich migdałów choć niezbyt nachalnych czy nadmiernie wyrazistych (można poczuć wanilię) oraz mnóstwem egzotyki (mango, ananas, banan – wszystko przejrzałe). W nosie wydaje się być słodkie.

USTA: Boska równowaga pomiędzy kwasowością, słodyczą i wyraźnym (13%) alkoholem. Pije się cudownie, dość łatwo, a jednocześnie odczuwając niesamowite bogactwo i pełnię tego wina. Aromaty idealnie konsekwentne z nosem. Trudno się dziwić, że butelka nagrodzona na poważnej imprezie winiarskiej! Potrafi zaskoczyć, wręcz szokować. A tak przy okazji – jeśli macie osoby nalegające na wina półsłodkie, podajcie to Pinot Gris. Wytrawność jest tak zakamuflowana, że na pewno się nabiorą 🙂

PODUSMOWANIE: Wino z serii konieczność do spróbowania, noszące znamiona najlepszego winiarskiego rzemiosła. Zachwyca bogactwem, czynnikiem pijalności, poczuciem lekkości i niezwykłym balansem. Poproszę o więcej takich prezentów!

OCENA: 90pkt 

____________________________________________________________________________________________

PORTO ARMILAR

TAWNY PORT AGED 10 YEARS

Typ: słodkie, wzmacniane, bardzo ciężkie

Producent: C. Da Silva (Vinhos)

Region: Porto, Portugalia

Szczep: ponad 80 do wyboru, a czego producent użył nie wiemy

Cena: 39,99PLN

Dostępność: Lidl (otrzymane gratis do degustacji)

Wino, które testowane było przez dość szerokie spectrum blogerów. Zbiera różne opinie, ale w mój gust trafia doskonale. Nie jest o wino wielkie, ale z pewnością przy swojej cenie warte uwagi!

OKO: Brunatno-ceglasta, mocno przejrzysta barwa. Łzy średniej gęstości, długie.

NOS: Intensywny od samego początku i bardzo dobrej jakości. Ogromne bogactwo aromatyczne, w którym na pierwszy plan wysuwają się rodzynki, orzechy laskowe i wiśnie w likierze. Dalej śliwki i morele suszone i ogólnie aromat wigilijnego kompotu z suszu, dębina, nuty kawy i lakieru do paznokci oraz pikantnych przypraw (pieprz czarny, papryka chilli).

USTA: Dominuje cukier i alkohol, ale jest i odrobina kwasowości. Wino jest ciekawie zbudowane i bardzo silne aromatycznie. Powracają nuty wyczuwalne w nosie, jest równie bogato i kompleksowo.

PODSUMOWANIE: Bardzo przyzwoita butelka, dobrze reprezentująca magiczne wina typu porto. Choć jest dość oczywiste, trzeba mu oddać bogactwo aromatyczne i przyjemność picia.

OCENA: 83pkt 

____________________________________________________________________________________________

Całe szczęście nie są to wina wyłącznie do picia w święta, tudzież od święta. Zatem wrócę z pewnością jeszcze kiedyś do tych butelek, bo uważam, iż warte są drugiego wypicia! NA ZDROWIE! 🙂

Reklamy

Jedna myśl nt. „Poświąteczne inspiracje pasibrzucha!”

Możliwość komentowania jest wyłączona.