W cieniu Riojy. Wielka Navarra.

Miniony weekend upłynął nam na poznawaniu Navarry. Po raz szósty spotkaliśmy się pod szyldem Klubu Sommeliera, a drugi raz z rzędu zawitaliśmy do Nostalgii, w Sosnówce pod Karpaczem, w miejsce równie magiczne, jak ów region Hiszpanii, o którym przyszło nam rozprawiać. Pensjonat i jego historia pozwoliły cofnąć się w czasie i znaleźć tą upragnioną chwilę zapomnienia o codziennej gonitwie za wszystkim, co w ostatecznym rozliczeniu i tak okazuje się mało istotne. Skupiliśmy się na glebach, szczepach, metodach produkcji i wszystkim co przynosi nam największą radość. Ale przede wszystkim zanurzyliśmy nosy i usta w kieliszkach wypełnionych wspaniałym trunkiem.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Właśnie w Nostalgii wino i jego historia nabierały szczególnej wartości. Navarra, przepełniona średniowiecznymi  zamkami, starymi kamienicami i wąską zabudową miast sprzed wieków, doskonale pasowała do charakteru miejsca, w którym prowadziłem degustację. Kilka tygodni zbierania materiałów, nieco rozmów w celu wybrania odpowiednich butelek, parę nieprzespanych nocy, w czasie których powstawał finalny kształt prezentacji. Nie sądziłem, że pozostająca zawsze w cieniu Riojy – Navarra – zaskoczy mnie i zauroczy w tak wielu aspektach!

Tak naprawdę Navarra jest regionem dużo bardziej postępowym, nowoczesnym i lepiej dostosowującym się do warunków rynkowych niż Rioja. W dodatku, mniejszy prestiż sprawia, że podobnej jakości butelki są tutaj tańsze, a walorami smakowymi potrafią przewyższyć sławnego sąsiada.

Dzisiaj, Navarra to jeden z najprężniej rozwijających się obszarów winiarskiej Hiszpanii, choć wciąż odrobinę niedoceniany, a w Polsce bardzo mało znany. Leży na północy kraju, pomiędzy Rioją i Bordeaux, graniczy z Pirenejami, a od południa z rzeką Ebro. Tamtejsi winiarze inspiracje czerpią z obydwu wielkich regionów (w końcu gleba i warunki naturalne są zbliżone), ale starają się zachować indywidualny styl poszczególnych butelek.

Aby nieco zapoznać zebranych (jak i siebie) z winiarstwem Navarry przygotowałem 8 etykiet, które miały kompleksowo (choć trochę) zaprezentować region. Jedna biała butelka, jedna różowa oraz 6 czerwonych w różnym stopniu leżakowanych w dębie (a nawet w betonie). Podróż fascynująca, której efekty możecie sprawdzić poniżej. Co ważne nie było ani jednego wina, które okazałoby się rozczarowujące – nawet podstawowe etykiety od dużych producentów trzymają dobry poziom!

Częściej wykorzystuje się tutaj francuską beczkę niż amerykańską. Wina nie są stłumione, aromaty dębu nie przykrywają świeżości czy owocowości. Są zaledwie dodatkiem. Nie znajdziecie tu tandetnej waniliowości czy karmelu dominującego nad wszystkim. Nadmierna ekstraktywność konsumentowi nie grozi, alkoholowe monstra również nie są w modzie. Region wystrzega się wszelkich błędów sławnego sąsiada, trzymając się klasycznej formy, uwypuklającą elegancję i piękny owoc. Tempranillo smakuje tu ciekawiej, mniej komercyjnie (mimo, że winnice są wielkie). Sporo używa się garnachy z ponad 80-letnich krzewów, dużo jest nasadzeń cabernet sauvignon i merlot. Na przedgórzu pirenejskim eksperymentuje się z sauvignon blanc, z moscatela powstają ciekawe wina wzmacniane. Chardonnay daje z kolei świeże trunki, często dojrzewające w dębie oraz doskonałe słodkości z późnych zbiorów.

W każdym winie znalazła się nuta ziemistości, świeżości, kamienności – czegoś pięknego, a trudnego do określenia, ochrzczonego przez degustatorów mianem mineralności. Wszystkie pochodziły od dwóch poznańskich importerów (Vinola oraz Deliwina) – w końcu należy wspierać lokalny biznes 🙂 A oto, czego spróbowaliśmy:

____________________________________________________________________________________________

PRINCIPE DE VIANA CHARDONNAY BARRICA 
Typ: białe, wytrawne, śedniej ciężkości
Producent: Principe de Viana
Szczep: chardonnay 100%
Rocznik: 2010
Dojrzewanie: 3 miesiące w nowej, małej beczce, fermentacja w beczce
Cena: 30,00 PLN

Intensywna złotawa barwa i średniej gęstości łzy rozpoczęły przygodę z tym prostym, acz dobrym winem. W aromatach dużo owców tropikalnych, sporo świeżości i kamienistej mineralności. Po lekkim napowietrzeniu jest nieco szarlotki, miodu i kwiatu akcji. Dość krótkie, ale w miarę zrównoważone i konsekwentne. Pije się całkiem lekko i przyjemnie.

____________________________________________________________________________________________

AUZOLAN ROSADO 
Typ: różowe, wytrawne, średniej ciężkości, ekologiczne
Producent: Vega Del Castillo, winnica Auzolan

Szczep: garnacha 100%
Rocznik: 2010
Cena: 30,00 PLN

Pierwsza ciekawostka prezentacji to wino z organicznej serii Vega del Castillo o nazwie Auzolan. Poziomkowo-truskawkowe nuty uzupełnia tutaj dojrzała marakuja i (o dziwo!) zapach mięsa (smażony kurczak, mielone). Z założenia zatem, mamy róż do mięsnych przekąsek i lekkich dań na bazie prostej wołowiny czy drobiu. Ta winiarska Lady Gaga jest przy tym bardzo smaczna, konsekwenta i przyjazna w odbiorze. Jedyny widoczny defekt to lekka nierównowaga i wycofana kwasowość. Posmak wyjątkowo długi i przyjemnie ewoluujący od owocowości po skalną mineralność.

____________________________________________________________________________________________

PRINCIPE DE VIANA TEMPRANILLO JOVEN 
Typ: czerwone, wytrawne, śedniej ciężkości
Producent: Principe de Viana
Szczep: tempranillo 100%
Rocznik: 2009
Cena: 28,00 PLN

Młode, bardzo przyjemne wino o różnorodnych (owocowo-spożywczo-zwierzęcych) aromatach. Przyjemna kompozycja konfitury z owoców leśnych, z aromatem kawowo-czekoladowym i odrobiną skóry. 3 miesiące w beczce dodają kompleksowości. Struktura dość mocna, nieco dominuje nad aromatami, z wyraźną kwasowością, dość wyczuwalnym garbnikiem i ciepłym alkoholem. Pozostaje jednak świeże, dobrze się sączy bez większego zastanawiania i poszukiwania głębi. Latem zachwycałem się nim bardziej, zatem czas na tą chwilę już mu nie sprzyja – do wypicia jak najszybciej, a może nawet już lekko po terminie. Z tego co wiem, to za chwilę powinien pojawić się rocznik 2010 i bardzo dobrze!

____________________________________________________________________________________________

TANDEM ARS IN VITRO 
Typ: czerwone, wytrawne, średniej ciężkości do ciężkiego, naturalne (choć bez certyfikatu ekologicznego)
Producent: Bodegas Tandem
Szczepy: tempranillo 50%, merlot 50%
Rocznik: 2007
Dojrzewanie: 2 lata w betonowej kadzi
Cena: 45,00 PLN

Wino jak ogień! Tak określiłbym je przy użyciu jednego słowa. W nosie i ustach wyraźnie pikantne z dominacją zielonej papryki i pieprzu, nawet z nutą chili. Jest i zestaw owoców (z jeżyną i żurawiną na czele). Z czasem pojawia się nuta kamienna, a w długim finiszu można poczuć również kawę. Mocny alkohol, silny garbnik, dość dobra kwasowość – tak prezentuje się ładnie zrównoważona struktura. Intrygująca butelka, nie tylko walorami dla podniebienia, ale i sposobem produkcji – powstaje w winnicy grawitacyjnej, przy wyjątkowej dbałości o środowisko naturalne.

____________________________________________________________________________________________

AUZOLAN LLAVERO CRIANZA  
Typ: czerwone, wytrawne, średniej ciężkości, ekologiczne
Producent: Vega Del Castillo, winnica Auzolan

Szczep: cabernet sauvignon 100%
Rocznik: 2008
Dojrzewanie: 9 miesięcy w beczce i min. 6 w butelce
Cena: 36,00 PLN

100% cabernet – rzadkość w regionie. Podobnie jak wydanie różowe jest to wino ekologiczne. Ma również zbliżoną wadę, czyli wycofaną kwasowość. W aromatach zaczyna typową dla caberneta czarną porzeczką, ale przyjemnie rozwija się w stronę suszonej śliwki, cynamonu, lukrecji. W posmaku znów nuty kawowe. Nieco niezrównoważone (średni garbnik, dość ciepły alkohol, ale wycofana kwasowość), za to konsekwentne. Wśród współtowarzyszów zebrało niezłe opinie, dla mnie najmniej ciekawe wino całej degustacji.

____________________________________________________________________________________________

MERAK 
Typ: czerwone, wytrawne, średniej ciężkości, ekologiczne
Producent: Vega Del Castillo

Szczep: merlot 50%, cabernet sauvignon 25%, tempranillo 25%
Rocznik: 2007
Dojrzewanie: 12 miesięcy w beczce, później w butelce
Cena: 49,00 PLN

Zdecydowany faworyt z oferty Vega del Castillo. Mocno merlotowy Merak urzekł bogactwem aromatów i świetną strukturą. W nosie pieprz, śliwa, przyprawy, nuty korzenne, kreda (tudzież wapień), aromaty dymne i wędzone. Alkohol ciepły, kwasowość zadowlająca, szorstki (ale przyjemny) garbnik. Wszystko razem nabite, dość silnie skoncentrowane i długie, świetnie skomponowane, zrównoważone i konsekwentne. Potencjał dojrzewania tego egzemplarza również wydaje się spory. Za cenę 49,00 PLN to jeden z najlepszych zakupów w moim życiu!

____________________________________________________________________________________________

TANDEM ARS NOVA 
Typ: czerwone, wytrawne, ciężkie, naturalne (choć bez certyfikatu ekologicznego)
Producent: Bodegas Tandem
Szczepy: 52% tempranillo, 33% cabernet sauvignon, 15% merlot
Rocznik: 2007
Dojrzewanie: 2 lata w betonowej kadzi, 7 miesięcy w nowej beczce francuskiej o poj. 300L
Cena: 66,00 PLN

Ars Nova zajęła miejsce medalowe w ostatecznej klasyfikacji – drugie na równi z Merakiem. Wyprzedzona tylko przez Reservę 1423 od PdV. Sporo owocu w tym winie, nieco kamienistości i przypraw oraz kawy w posmaku. Na tym etapie właściwie wiemy, że kawa w finiszu jest typowym aromatem beczkowanej Navarry, co należy do najprzyjemniejszych znanych mi zakończeń win. Struktura bardzo dobra, z żywą kwasowością, ładnie zrównoważona. Garbnik i dojrzała goryczka również wyczuwalne. Ogromny potencjał dojrzewania, potwierdzony i strukturą, i trzecim nosem i dobrej jakości korkiem. Zaryzykuję wręcz stwierdzenie, że piliśmy je nieco za wcześnie.

____________________________________________________________________________________________

PRIPNCIPE DE VIANA RESERVA 1423 
Typ: czerwone, wytrawne, ciężkie
Producent: Principe de Viana
Szczep: 75% tempranillo, 5% merlot, 5% cabernet sauvignon, 10% garnacha , 5% graciano
Rocznik: 2007
Dojrzewanie: 18 miesięcy w beczkach z dębu amerykańskiego (20%) i francuskiego (80%)
Cena: 75,00 PLN

Dla mnie numer jeden degustacji i nie byłem osamotniony w tej opinii. Bardzo bogate aromaty warzyw, owoców, przypraw,mokrego drewna i tytoniu. Co ciekawe pojawiają się kolejno i mocno rzowijają z czasem, co sprawia, że siedzenie z kieliszkiem w ręku jest nadzwyczaj przyjemne i nie nudzi nawet przez chwilę. Jest dojrzałość, solidny garbnik, mocna kwasowość, urzekająco rozgrzewający alkohol. Wino długie, mocne, ciężkie, konsekwentne i z potnecjałem dojrzewania. Minimalnie, ale jednak wygrało z konkurencją.

____________________________________________________________________________________________

W radosnym nastroju, w pięknej Nostalgii, poznaliśmy cudowną Navarrę. Nie wszystko udało się pokazać, na pewno nie o wszystkim powiedzieliśmy. Wiele zostało jeszcze do spróbwania jak chociażby najczęściej nagradzane Pago de Cirsus (dostaniecie w Domu Wina), Inurietta (w alewino.pl), Ochoa, Otazu, Chivite (Centrum Wina). Zapamiętajcie te nazwiska, te Bodegi, bo wkrótce staną się sztandarowymi winami Hiszpanii. Navarra wyprzedza Rioję, lepiej wpisuje się w aktualną tendencję świeżości, lekkości i owocowości. Rozsądniej używa beczki, za co z pewnością zostanie doceniona. Nie nadużywa poziomu alkoholu, bo piękno tych win tkwi w prostocie i równowadze kompozycji, przy jednoczesnej złożoności aromatów. Wielkie powierzchniowo i ilościowo winnice (zazwyczaj sporo powyżej 100 hektarów), a dają nadzwyczaj przyzwoite wina, w rozsądnych cenach, do których chce się wracać. Oto NAVARRA właśnie. Oby stała się jedną z nowych gwiazd Hiszpanii!

Chciałbym oficjalnie podziękować kilku osobom za pomoc w przygotowaniu tej degustacji. Przede wszystkim dwóm poznańskim importerom, u których kupowałem wina – Vinoli i Deliwina. Ich pomoc w doborze etykiet i nakierowaniu na odpowiednie materiały do prezentacji była wprost nieoceniona! Ponadto Michałowi Jancikowi – organizatorowi Klubu Sommeliera, za fantastyczną lokalizację i zebranie tak wyjątkowych ludzi, związanych z winem zawodowo lub pasjonacko. Wreszcie mojej narzeczonej – Kasi, za dzielną i wytrwałą pomoc w przygotowaniu strony techniczno-poczęstunkowej i aktywny udział w całym wydarzeniu!

Reklamy

3 myśli nt. „W cieniu Riojy. Wielka Navarra.”

  1. A moją uwagę zwróciła Twoja „lekkość” pisania o winie. Niełatwo zwłaszcza o zgrabnie napisaną po polsku notę degustacyjną nawet w fachowej prasie – a Twoje czyta się z przyjemnością :). Pozdrawiam!

    Lubię to

    1. Dziękuję serdecznie! Cieszę się, że tak odbierane jest moje pisanie, choć wielu jest w tym aspekcie ode mnie lepszych i bardziej doświadczonych. Pozdrawiam całą Waszą Trójkę! 🙂

      Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.