Winnica na zimę – WEINGUT WINTER

„Cześć! Jak leci? Od czego chcesz zacząć?” Stefan Winter od samego początku witał gości przy swoim stoliku bardzo bezpośrednio. Przedstawiam się, mówię skąd jestem. Umawialiśmy się wcześniej mailowo. Zresztą kontakt przesłała mi Marta, po jej artykule na Winicjatywie. Zaczynam prześlicznym, czystym Gutswein, o świetnej strukturze i idealnie zarysowanym owocu. Klasyczny riesling z Hesji , ale taki ‘entry level’ zdarza się tylko u najlepszych winiarzy.

Gdy przechodzimy do drugiego wina, ze swoim kieliszkiem degustacyjnym pojawia się moja żona. Z trudem przebija się przez tłum w Gemäldegalerie. To pierwsza oficjalna premiera najlepszych niemieckich win, w dodatku w stolicy. Zainteresowanie jest ogromne, na VDP Premiere Grosse Lage siorbaczy nigdy nie brakuje.

WP_20140908_009

Degustujemy, rozmawiamy. Stefan opowiada o winnicy, pracy organicznej, poświęceniu dla jakości. Filozofię winiarza czuć w każdym kieliszku. Słoność, kamienistość, potęgę struktury w pozornie zwiewnej szacie znajdziecie tutaj niemal w każdym winie. Mineralność odmieniania przez każdy przypadek. Pijemy i rozmawiamy. Stefan jest wyraźnie zainteresowany polskim rynkiem – większość młodych producentów zdaje sobie sprawę jak szybko rozwija się nasz kraj winiarsko i gastronomicznie. Upatrują w nim swojej szansy.

Wina takie, jak te z logo Weingut Winter mają tylko jedną drogę
– wysokiej jakości importerzy i najlepsze restauracje. Tutaj nie ma tanich butelek (sam Stefan mówi, że jego parcele są za dobre, żeby robić na nich proste wina), łatwego i przystępnego stylu. Nawet Gutswein niesie ze sobą materię, warstwę aromatyczną i kwasowość, z którą musicie umieć się zmierzyć. Ścisła selekcja gron, wydłużone zbiory i osobna winifikacja nawet najmniejszych parceli, bezwarunkowe poszanowanie środowiska naturalnego. Ponadto, spontaniczna fermentacja (autochtoniczne drożdże) bez adjustowania w piwnicy. To owoc i jego jakość ma dać pełnię wyrazu win w każdym roczniku. Tego Stefan nauczył się u Philippa Wittmanna, jego największego mentora i zdaje się również świetnego przyjaciela!

„Też byłeś w Cordobarze wczoraj?”. W odpowiedzi pada tylko – „Byliście tam, O NIE! Mam nadzieję, że nie widzieliście wszystkiego, ale świętowaliśmy z Wittmannem. Philipp przyniósł nieco starszych roczników, nieco za dużo… i jeszcze wszystko w magnum!”. Rozbrajająca szczerość winiarza, a zarazem nieoczywistość jego win. Zdecydowanie jeden z najciekawszych producentów na niemieckiej shortliście zeszłego roku. W tym trzeba będzie temat powtórzyć! Po 15 latach ciężkiej pracy Stefana, Weingut Winter należy do ścisłej czołówki winiarzy Rheinhessen, co w cale mnie nie dziwi. A degustację z samym Stefanem moja żona poleca szczególnie Paniom. Powód poniżej 🙂

WP_20140908_007

Najciekawsze wina:

2013 Riesling trocken
Świetnie skrojony Gutswein, na poziomie najlepszych winiarzy regionu. Sporo ciała, dobra kwasowość, idealnie zarysowany owoc (cytrusy i dojrzałe nuty brzoskwiniowo-ananasowe) i lekko ziołowa nuta. Wszystko czego potrzeba!

2013 Dittelsheim Riesling –K– trocken
Tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa. Odmienicie mineralność przez każdą możliwą formę. Dodajcie genialną strukturę, z wyrazistą, ale świetnie wkomponowaną kwasowością i mocną budową. Cytrus i biały owoc przeplata się z drożdżowym niuansem. Wszystko z wapiennego podłoża. Chablis – może 1er Cru mogłoby stanąć do pojedynku! Ale ten riesling jest 2-krotnie tańszy! 😉

2013 Geyersberg Riesling GG
Jeden z najlepszych GG jakie próbowałem z 2013 roku. Fenomenalna, potężna i niemal kremowa struktura, która za młodu może okazać się aż nazbyt przytłaczająca.  Świetna koncentracja w ustach, choć aromaty schowane (zwłaszcza w nosie), otwierają się dopiero po czasie. Wino ewidentnie wymaga karafki, a najlepiej kilku lat w piwnicy. Finisz ciągnie się w nieskończoność!

dsc_0003(1)

Wina nie są dostępne w Polsce, a być powinny!
Ceny wynosiłby kolejno ok. 49 / 69 / 129pln.

Reklamy