DOBRE BO Z ZIELONEJ GÓRY

Kolejny już raz wybieramy Wino Winobraniowe. To swoiste przeżycie obserwować z roku na rok postępujące zmiany i niesamowity rozwój, jakie następują wśród producentów. Jak zwykle reprezentacja białych win i ich ogólny poziom są naprawdę zadowalające, czerwienie wypadają odrobinę słabiej. Osobiście czekam na większą ilość bąbelków, bo co jak co – tradycje produkcji win musujących Zielona Góra ma wspaniałe. A co oferuje ten region winiarski – sprawdźcie sami! Winobranie 2016 startuje w najbliższyą sobotę – 3 września.

WP_20151030_13_50_40_Pro-1
zbiory w ©Winnicy Pod Lubuskim Słońcem

Podczas tegorocznej próby i wyboru Wina Winobraniowego do kieliszka jurorów trafiło 35 win, co już daje niezły przegląd sytuacji w regionie. W tym roku najwyższe laury zgarnęła winnica Saint Vincent ze swoim Cuvee Słonecznym 2015 w bieli i Cuve Jutrzenka 2015 w czerwieni. I trzeba przyznać, że to naprawdę solidne pozycje, mogące śmiało reprezentować winiarstwo regionu.

Dla mnie zwycięzca tej próby jest jeden, a właściwie zwyciężczyni! Bożena Schabikowska i jej Winnica Pod Lubuskim Słońcem! Tu zgadza się wszystko, ale najważniejsza są dobre, szczerze smaczne wina. Świeża biel, pięknie i czysto pachnąca (mimo hybryd w kupażu), długa (bo niesiona na solidnym kwasie niczym wytrawny niemiecki riesling 8g/L). Czerwone jeszcze świeżutkie, wymaga nieco czasu w butelce, ale już daje sporo zabawy z czystym i bardzo świeżym owocem, uzupełnionym dobrą kwasowością i miękką taniną. Do tego świetny design etykiet, przesympatyczna Pani Winiarz. Jak na rynkową premierę nic, tylko bić brawo! Jak dla mnie sukces murowany.

IMAG2218

W Zielonej zwykło się mawiać, że legenda goni legendę i tak trochę jest. Jakubów, Miłosz, Krojcig nawet nie startują w winobraniowe szranki, bo sprzedają swoje wina bez problemu, za to na pewno powalczą o medale konkursowe podczas winobrania. Zresztą ten pierwszy geograficznie to się ulokował bliżej Wrocławia, ale sercem w Zielonej zakorzeniony. Winnica Jakubów, bo o niej mowa zrobiła w 2015 roku chyba najlepsze polskie wino jakie dotąd piłem (może razem z Johanniterem Ultra 2015 z Domu Bliskowice) – 2 Riesling 2015 to istny majstersztyk. Świeży i cudownie owocowy nos, z lekko mineralnym tłem, soczyste i bardzo czyste usta, dość długie, genialnie świeże (piękna, krągła kwasowość). Wszystko gra tak jak powinno. Winnica Miłosz nie zawodzi nigdy i wszystkie wina tego producenta piję z niezrównaną przyjemnością. Riesling Krojciga też wypada nadzwyczaj przyjemnie, choć nie jest tak elektryzujący jak ten z Jakubowa! Brawa dla całej wielkiej trójki, bo chyba tak już trzeba będzie ich na Zachodzie nazywać.

IMAG2233_1_1
jedno z najlepszych w Polsce – JAKUBÓW 2 RIESLING 2015

Największym sukcesem jest jednak stale rosnący poziom win z Zielonej Góry i okolic. Z roku na rok jest ciekawiej. Te butelki po prostu chce się otwierać i pić, a nie traktować wyłącznie jako winiarski eksperyment! Pojawiają się nowe nazwiska, ale i po raz kolejny komplementujemy tych samych, trzymających poziom. To cieszy, napawa dumą i optymizmem na przyszłość. Byle ta dobra droga się nie kończyła.

P.S. Zdjęcie tytułowe ©Winnica Pod Lubuskim Słońcem
P.P.S. Do Zielonej Góry podróżowałem na zaproszenie władz miasta i Stowarzyszenia Winiarzy.

Reklamy