Archiwa kategorii: 30-60 PLN

BRATWURST, jabłka i WINO!

Nasz FOOD&WINE corner nabiera rumieńców. Jak możecie zauważyć na stronie pojawiło się nieco odświeżone menu, a w nim ta właśnie kategoria. Z Tomkiem mamy aż nadmiar pomysłów i jak zwykle za mało czasu. Ale nie przestaniemy dziś zaskakiwać! Oddaje zatem głos Butem w Kisiel, abyście wiedzieli czym zainspirowało mnie dzisiejsze danie. Czytaj dalej BRATWURST, jabłka i WINO!

Reklamy

Portugalia w POZNANIU!

Chlubna tradycja promocji win portugalskich w Poznaniu zaczęła wiele lat temu na ul. Wrocławskiej 21. Nieistniejąca już firma Adega mogła się poszczycić zdecydowanie najlepszym wyborem porto w kraju, świetnymi winami wytrawnymi, genialnymi kawami i oliwami. Znane są mi tylko z opowiadań, bo za młody wówczas byłem na te sprawy. Niestety – wysiłki importera nie wystarczyło, aby przetrwać na zaściankowym wówczas rynku poznańskim (a i dziś niewiele bardziej otwartym na jakość za właściwą cenę). Portugalskie tradycje kontynuuje Kia Ora, choć nadal nie jest to zadanie łatwe. Jeśli jednak macie ochotę wypić wina o niebo lepsze niż rzut Biedronki, zaopatrzcie się w kwotę 30-40 kilku złotych w przeliczeniu na butelkę i wpadnijcie do Pestki lub Galerii Sucholeskiej. Mam wrażenie, że naprawdę warto.

CASAL BRANCO, TERRA DE LOBOS 2012, RIBATEJO
39,00 pln

terradelobost

Przyjemny, odrobinę słodkawy nos, o nutach likierowej wiśni i czereśni, podkreślony wędzoną śliwką i jesiennym listowiem. W ustach doskonale równoważy się słodycz z kwasowością, a wszystko podbite dość ciepłym alkoholem i średniej mocy taniną. Wino jest stosunkowo mocno zbudowane, charakterne, trzyma się owocowego wymiaru. Finisz długi, o miłym dla podniebienia posmaku konfitury z owoców leśnych. Można pomylić z Langwedocją. Jestem bardzo na TAK!

PERESCUMA, TERRA BRAVA 2011, ALENTEJO
39,00 pln

terra_brava

Ziemisto-pestkowy nos z nutami dojrzałych, czerwonych owoców (wiśnie). W tle nuta dymna i ziołowa. W ustach nieźle zrównoważone, mimo wysokiego alkoholu, z dobrą kwasowością i lekko szorstką taniną. Finisz długi, ziołowy, w końcówce nieco wybija się 14% alkoholu, ale to kawałek naprawdę niezłego wina, choć w tym trio pasowało mi najmniej.

CASAL BRANCO, QUARTILHO 2010, TEJO
49,00 pln

quartilhotinto_

Zaczyna ogórkowo-koperkową nutą mocnej beczki. Po przewietrzeniu (karafka wskazana), do głosu dochodzi przepieczony owoc, wędzonka, nuta dymna i zgaszonego ogniska, a w tle tymianek z rozmarynem i kawa z czekoladą. W ustach równie aromatyczne. Solidnie potraktowane beczką, kwasowość lekko cofnięta, alkohol na dość wysokim poziomie, tanina mocna. Lubicie klasyczną Riberę del Duero w wersji crianza – sięgnijcie po tą butelkę, powinna się spodobać! Świetne wino.

– wina do degustacji otrzymałem od importera –

P.S. A jak jesteśmy już w temacie Portugalii poza Biedronką w Poznaniu – to MineWine oraz FOODWINE dumnie prezentują wina od Terras d’Alter (z wyższych serii niż FADO). Ceny od 32,00pln.

Jesień

Potrzebowałem tej przerwy. Miesiąc bez wpisu. Czas degustowania, oceniania, picia, plucia, myślenia, rozmawiania. Oczyszczenie atmosfery.

Kończymy z wakacyjnym letargiem, choć na urlop ruszam dopiero za tydzień. Czas brać się jednak do roboty. Przyszła jesień. Przejrzałe owoce i opadłe liście tlą się w ognisku. Ribera trafiła do kieliszków. Ribera del Duero rzecz jasna.

bodega-242-6

Spróbowałem ostatnio szerokiej gamy win od czołowych producentów tego regionu – Bodegas Arzuaga Navarro i Cepa 21 od Bodegas Emilio Moro. Win świetnych, mocnych, żeby nie powiedzieć nazbyt mocarnych, ciężkich, nierzadko lepszych do krojenia nożem niż picia haustami. I choć trudno mówić przy nich o świeżości lub soczystości, to są na swój sposób piękne. Te butelki w pełni kojarzą się z jesienią. I ręczę za nie wszystkie. Tutaj nie ma błędów. Wręcz rzadko pojawią się noty z 8 z przodu. Idziemy na 90+ z każdym kolejnym łykiem.

La Planta 2012
88+ pkt

Arzuaga_La_Planta
Podstawowa semi-crianza od Arzuagi wypada naprawdę świetnie. Jest potężna i długa jak zawsze. Napakowana dymnymi aromatami, wędzonymi owocami, wanilią, tostami i słodkim tytoniem zdecydowanie bardziej niż w poprzednim roczniku. Nie każdemu ten styl się spodoba, ale jeśli lubicie wina prężące muskuły – to doskonały wybór. Kwasowość nieco cofnięta, garbnik średni i dość szorstki, lekkie odczucie słodyczy i bardzo wysoki, ale i świetnie wkomponowany w strukturę alkohol. Młode, dzikie, momentami aż za ciężkie wino.

Arzuaga Crianza 2010
92+ pkt

Arzuaga_Crianza_2009_Magnum
Niesie w sobie jeszcze więcej mocy i ekstraktu, a 16 miesięcy nieułożonej jeszcze beczki uderza z niezrównaną siłą. Więcej jest też kwasowości, przez co wino wydaję się nieco świeższe. Dym i zapachy spalenizny/wędzenia uzupełnione zostają pikantnymi ziołami, marynowanymi warzywami i nutami balsamicznymi. Całość ciągnie się w ustach w nieskończoność.

Hito 21 2010
89 pkt

hito_cepa_21
Lepiej ułożona semicrianza niż La Planta. Więcej świeżości, żywsza kwasowość, lepiej zintegrowana beczka. Zresztą samo wino jest starsze. Jednocześnie nieco mniejszy ekstrakt, i łagodniejsze nuty tostowe/wędzone/waniliowe, choć i tak ich ładunek był potężny. Co dla mnie jest na plus, innym degustującym nie koniecznie przypadło do gustu. Głosy podzielone 50/50 pomiędzy Hito a La Plantę.

Do pozostałych win z Ribery, a także innych producentów tego regionu jeszcze wrócimy. W końcu idzie zima 😉

Floating [wine] Garden 2050

Jest w tym kraju pewne miasto, które stawia sobie jasno określone cele. Ambitne i trudne do zrealizowania. Jednak będąc tam chociaż przez chwilę, można śmiało rzecz – Ci Ludzie dadzą radę. Szczecin w 2050 roku ma stać się największą i najbardziej luksusową mariną jachtową Bałtyku. I to jest realne. Architektoniczne pomysły, łatwość komunikacji, ale przede wszystkim ludzie i ich chęć do działania. Mam nadzieję, że to wystarczy.

20130803AN0757
pobrano z Oficjalnego Portalu Szczecina  ©Mateusz Szczuplak

Ale do emerytury jeszcze daleko, więc zajmijmy się sprawami bardziej aktualnymi, a nie mniejszej miary. Bowiem, poza wieloma atrakcjami turystycznymi, wspaniałymi widokami i zabytkami, macie bardzo konkretny powód, żeby Szczecin odwiedzić. Powód ten ma nazwę – EXOVINO, lokalizację – MAŁOPOLSKA 3, produkt – WINA NATURALNE, ludzi – DI BLASI, RAYA, KURZEJA, ŚWIRGOŃ (no i Piotrka za barem!). Bar a vin, na którym niejeden ekskluzywny winebar mógłby się wzorować. I pierwszy w Polsce bar i importer zarazem, w którym znajdziecie wyłącznie wina naturalne.

Nic dziwnego, że do takich miejsc, w takim mieście przybywają wspaniali ludzie, o gorącym temperamencie i niespokojnej duszy. Nasza randka w Exovino miała trwać chwilę. Zajęła sporą część tej upalnej nocy.

1208805_609551032430303_2115009629_n

Przywitała nas pewna blond dama, młoda. Skąpo była w róż odziana. Osnuta za to szatą perfumy tak truskawkowej, jak może być tylko babciny kompot, wydający się wręcz lekko kandyzowany. Postury była z pozoru szcupłej, choć siłę miała niezrównaną. Nieco gorzko w tym wszystkim smakowała. Skąpaliśmy ją w gazpacho. Cóż to był za wstęp do dalszej, hedonistycznej uczyty! Żona, ona i ja. Smakowała wybornie, niejedną szlachetniej urodzoną okrywała hańbą. Niełatwa, choć z pozoru tania. Piękne nosiła też imię – Mengoba Brezo

Dosiadła się kolejna – bardziej wyuzdana. Wzrok miała mętny, zapach mocny, choć raczej nie był dzisiejszy. Niby wątłe dziewczę w kolorze bardziej złotawym, czy lekko wręcz rdzawym. Wołowina w makaronie jej nie przeszkadzała, a słodkimi ustami łagodziła ostry smak papryki. Podawała nam jabłkowo-gruszkowym mus, polewając go agrestowym kompotem. I mimo tej przetartej owocowości, pozostawała wytrawna, choć kwaśnych min nigdy nie robiła. Dziwna z nią była zabawa. Do dziś nie wiem, czy mi się podobała, choć wziąłem całą – BEZ OPAMIĘTANIA! Pampaneo na nią wołali.

995986_561881310537950_512981519_n
pobrano z FB Exovino

Mengoba Brezo La Vie en Rosé 2012 to różowe wino naturalne rodem z Bierzo w Hiszpanii (import Exovino, 36pln).

Pampaneo Airen Natural 2012 to białe (a właściwie pomarańczowe) wino naturalne z La Manchy w Hiszpanii, macerowane na skórkach przez 3m-ce. (import Exovino, katalogowo 52, ale wydaje mi się, że na miejscu kosztowało nieco mniej).

Mengoba Brezo Tinto 2011 to z kolei spontanicznie fermentowana mencia, bardzo owocowa i intensywna aromatycznie, ale stosunkowo lekka w budowie.

Wina, których próbowałem są inne. Są dziwne i zaskakujące, nie przypominają tego, co zwykle pija przeciętny śmiertelnik. Tym samym stają się ciekawe i hipnotyzujące, choć ocenić ich nie umiem. Dlatego i post jest dziś nieco inny. Spróbujcie tych butelek jeśli tylko będziecie mieli okazję – WARTO. Choć nie gwarantuję, że będą Wam smakowały.

Najlepiej spróbujcie ich na miejscu – w EXOVINO. Pomódlcie się, byście trafili na spontaniczną, hiszpańską fiestę – jak nam się udało. Exovino jest miejscem świetnym, ze wspaniałymi ludźmi, genialną obsługą i klimatem prawdziwego winebaru. Do jedzenia muszą jeszcze trochę uwagi przyłożyć, ale gazpacho dostałem tam najlepsze w życiu (a niejedno już w życiu przejadłem!)

11729_508233522569396_1977748173_n
pobrano z FB Exovino

Piłem i jadłem na koszt własny.

P.S. Mam nadzieję, że wkrótce kilka butelek z selekcji EXOVINO pojawi się w Poznaniu – dam znać 😉

KSIĘŻNA RUMUNII

Aurelia Visinescu – zapamiętajcie to nazwisko, bo wciąż jest w naszym kraju zbyt mało znane. Prawdziwa gwiazda winiarstwa rumuńskiego, którą przebojem na polski rynek wprowadza Interwin, a właściwie jeden człowiek – Sławek Hapak. O ile w bezbłędną selekcję tego importera wierzyłem zawsze, to w miniony poniedziałek zostałem całkowicie oszołomiony nadzwyczajnym poziomem Rumunii w zamojskim wykonaniu.

av21
pobrano ze strony producenta

Aurelia Visinescu jest właścicielką sporej, 70-hektarowej winnicy, i ultra nowoczesnej winiarni, której możliwości produkcyjne sięgają miliona butelek rocznie. Część produkowanych przez Domeniile Sahateni win, to proste trunki winifikowane na zlecenie sieci handlowych. Prawdziwe perełki znajdziemy jednak wśród marek podpisanych nazwiskiem Aurelii. To już klasa sama w sobie – od codziennych Nomadów (dla podkreślenia powrotu z nowoświatowej edukacji i zdobywania doświadczenia), przez poświęconą autochtonicznym i typowym dla Rumunii szczepom serię Artisan, aż po etykiety Anima – będące odzwierciedleniem ambicji i światowej klasy umiejętności pani enolog. Wina o niezwykłym charakterze, indywidualnym stylu, momentami może i przerysowane, ale wspaniałe. Niemal kolekcjonerskie, bo nie powstaje ich więcej niż kilka tysięcy butelek rocznie. W regionie Dealu Mare Aurelia tworzy przyszłość winiarstwa Rumunii. W dodatku – w bardzo rozsądnych cenach. Najdroższe butelki to wydatek ok. 70pln!

DSC_0913
panel degustacyjny w FOODWINE

Artisan Tamaioasa Romaneasca 2011

Taamaioasa Romaneasca sec 2011(2)

Autochtoniczny szczep rumuński. Pachnie słodkawo a dojrzałe, niemal likierowe nuty pojawiają się w nosie nieustannie. Jest przejrzały melon, miód, arbuz, papaja i rodzynki oraz słodki sok winogronowy. Wszystko okraszone sporą ziołowością. W ustach całkowicie już wytrawne. Trochę za bardzo wybija się alkohol, ale mimo wszystko jest dobrze wkomponowana kwasowość i lekkie odczucie taniczności. Ponownie dostajemy słodkawe nuty dojrzałych owoców, zioła i lekkie niuanse aptekarsko-dentystyczne. Wino jest zaskakująco długie, solidnie zbudowane, wyraziste i nietypowe. Godne polecenia.

Anima Chardonnay 2011

animach_str

Zioła, ekaliptus, dentysta, żelki anyżowe, wyraźne nuty beczkowe i bardzo mocne niuanse kamfory. Wino świetne, dla każdego kto lubi mocno beczkowe chardonnay. Dębu jest tu mnóstwo, moc w ustach wręcz sponiewiera, w tle pojawia się wyraźna śmietanka i wanilia. Jest bardzo długie. Całość przerysowana, nowoświatowa, nadmiernie przeciągnięta beczką (mocniej już się chyba nie da!). Z czasem wchodzi mocna lukrecja, wyraźniejsze stają się też nuty anyżowe. To wszystko sprawia, że nie jest to wino do codziennego picia, potrzebuje też właściwego jedzenia (pieczony bażant?). 

Anima Pinot Noir 2010

pinot-noir-anima1

Gęsty, esencjonalny, aromatyczny i bardzo owocowy pinot, w nosie wydający się niemal słodkim winem. W tym wszystkim nuta jesiennych przypraw i medykamentów. Lekka liściastość i ziemistość wychodzi z czasem, by zniknąć po kilku godzinach wietrzenia i otworzyć konfiturowe niuanse białych i czerwonych owoców. Tanina wyraźna, nieco szorstka, wysoka kwasowość, odczucie słodyczy i spory alkohol (14,3%) – może aż nazbyt wysoki jak na pinot noir. Nie jest to nic, co przypominałoby wina burgundzkie. Nie ma tu elegancji – jest wyrazistość, moc, i zdecydowana owocowość. Absolutnie nie spodziewałem się takiego pinota. Tak niezwykłego pinota – bo to wino może się podobać, wręcz powinno – ja jestem na TAK! Dzikie ptactwo wskazane, kaczka w confit będzie idealna. Do steka z grilla też można je podać.

Anima Merlot 2009

animamstr

Wilgotna późna jesień, zgaszone wczoraj ognisko! Wybija się kasztan i liście orzechowe, dużo nut ziemistych. Słodki, likierowy owoc kołacze w tle. Wyrazista kwasowość, mocna i szorstka tanina, wysoki alkohol. Wszystko – tylko nie merlot można by rzec. I genialne wino zarazem!

Degustowałem dzięki uprzejmości importera – INTERWIN SP. Z O.O.

HORST SAUER – najlepsza Frankonia w Polsce!

Ostatnio sporo się dzieje w kwestii przyjaźni polsko-niemieckich. Najpierw za sprawą Win Szlachetnych w Polsce pojawił się genialny producent z Hesji Nadreńskiej – Weingut Gunderloch. Fritz i Agnes Hasselbach po kilku nieudanych podejściach do polskiego rynku, w końcu mają szansę zagościć u nas na stałe!

DSC_0307
działki Lump zza rzeki!

W Poznaniu natomiast swoją premierę mają wina od rodziny Sauer. Czytaj dalej HORST SAUER – najlepsza Frankonia w Polsce!