Archiwa kategorii: BIAŁE

opisy wszelkich testowanych win białych

TERRASSENMOSEL SUPERSTAR – Matthias Knebel

Mozela nie jest jednorodnym geologicznie i topograficznie tworem jak zwykło się myśleć poza granicami samego regionu. Wędrując wzdłuż biegu rzeki, w dolnej części trafiamy na dolinę tak urwistą, że uprawa winorośli możliwa jest wyłącznie na tarasach. Nachylenie łupkowych stoków sięga miejscami niemal 70 stopni, dzięki czemu Terrassenmosel uznawane jest za najbardziej stromy region winiarski świata. Sam łupek natomiast różni się od górnego czy środkowego biegu. Gleba Untermosel zawiera zdecydowanie więcej żelaza, a sam obszar ma największy odsetek czerwonego łupka, który daje odmienne w charakterze wina – nieco ostrzejsze, bardziej pikantne i za młodu mocniej niż inne rieslingi pachnące siarką i prochem po wystrzale (nie ma tu natomiast bezpośredniego powiązania z siarkowaniem!)

DSC_1683
Tarasy na Uhlen

Czytaj dalej TERRASSENMOSEL SUPERSTAR – Matthias Knebel

Reklamy

Weingut Grans-Fassian

Piękny poranek nad Mozelą. Wsiadamy do auta, aby przejechać małe 12km. Mijamy słynną na całym świecie działkę Piesporter Goldtröpfchen. Nieco z boku zostawiamy Drhoner Hofberg. Dojeżdżamy do Trittenheim. Przekraczamy rzekę, za którą rozciąga się najwspanialsza apteka świata – Trittenheimer Apotheke. Nasza droga przecina podnóże jednej z najsłynniejszych niemieckich parceli, a na nawigacji już widać cel trasy – Leiwen, Weingut Grans-Fassian.

W drzwiach wita nas osobiście Gerhard Grans, jeden z czołowych winiarzy nad dzisiejszą Mozelą. Człowiek wielki, bo dostarczający świetne wina nawet w trudniejszych rocznikach. Rozmawiamy o rynku w Niemczech, w Polsce. Ostatnich trudnych rocznikach (2013 i 2014). W międzyczasie w kieliszku pojawiło się Cuvee 9. Degustowane nieco obok dyskusji, a już czuć, że będzie świetnie. Szczera, radosna, owocowa Mozela. 9,5% alkoholu i niemal 20g/L cukru resztkowego (wierzcie mi lub nie, ale smakowało delikatnie off-dry, a nie w pełni półwytrawnie jak powinno – kwasowość robi swoje, wschodnie zbocza również). Już wiemy, że tego dnia wybraliśmy dobry adres.

DSC_1308
Gerhard Grans oprowadza nas po Trittenheimer Apotheke

Czytaj dalej Weingut Grans-Fassian

RIESLING vs. BREUER – to nie jest łatwa miłość!

Uwielbiam te wina. Ilekroć na butelce przede mną pojawia się nazwa „Weingut Georg Breuer” wiem, że czeka mnie kilka dobrych chwil. Styl, który jest pełen sprzeczności – mineralnej werwy i nadzwyczajnej intensywności, a jednocześnie ujęty w powściągliwej ekspresji. Za młodu skryte w kwasowej szacie, nieco wręcz wycofane aromatycznie, dojrzewają wspaniale, nie tracąc ani krzty elegancji. Jednocześnie nabierają nonszalanckiego, bogatego, ale nie ordynarnego charakteru. Magnetyzmu, któremu nie można się oprzeć. Wśród największych nazwisk Rheingau, a do takich należy Theresa Breuer, powstają wspaniałe wina. Stylistycznie daleko im do „opasłych osiłków” z cieplejszych regionów Niemiec, pełnych wulgarnego przepychu już za młodu. Pijąc dobre Rheingau, trudno pomylić go z fruit-driven Palatynatem, choć niektórym pismakom ostatnio takie tezy w głowie. Cóż, opinie kreowane na bazie doświadczeń z winiarzami przeciętnej próby, bądź wręcz drugiej ligi niewiele wniosą do dyskursu.

WP_20150425_006

Czytaj dalej RIESLING vs. BREUER – to nie jest łatwa miłość!

Winnica na zimę – WEINGUT WINTER

„Cześć! Jak leci? Od czego chcesz zacząć?” Stefan Winter od samego początku witał gości przy swoim stoliku bardzo bezpośrednio. Przedstawiam się, mówię skąd jestem. Umawialiśmy się wcześniej mailowo. Zresztą kontakt przesłała mi Marta, po jej artykule na Winicjatywie. Zaczynam prześlicznym, czystym Gutswein, o świetnej strukturze i idealnie zarysowanym owocu. Klasyczny riesling z Hesji , ale taki ‘entry level’ zdarza się tylko u najlepszych winiarzy.

Gdy przechodzimy do drugiego wina, ze swoim kieliszkiem degustacyjnym pojawia się moja żona. Z trudem przebija się przez tłum w Gemäldegalerie. To pierwsza oficjalna premiera najlepszych niemieckich win, w dodatku w stolicy. Zainteresowanie jest ogromne, na VDP Premiere Grosse Lage siorbaczy nigdy nie brakuje.

WP_20140908_009

Czytaj dalej Winnica na zimę – WEINGUT WINTER

STARE JEST DOBRE!

Jedno z najczęstszych pytań jakie zadaję sobie stojąc przed otwieraną za moment butelką wina – czy to już? Czekać czy pić? Nigdy nie byłem zwolennikiem zbyt długiego przechowywania win. Raz, że nie koniecznie mam ku temu warunki i nie specjalnie środki, żeby te warunki sobie zbudować/zapewnić. Dwa – po prostu lubię pić dobre wina, więc trudno im przetrwać na domowej półce. Wielokrotnie też powtarzałem sobie, że lepiej otwierać je przed czasem niż po piku. Im jednak sam jestem starszy, tym więcej jest we mnie cierpliwości.

DSC_1055
Monika Künstler za degustacyjnym stołem!

Dzięki uprzejmości Moniki i Guntera Künstler (oraz mojego pracodawcy – FOODWINE) miałem okazję się przekonać, że rieslingi do starzenia polecam słusznie. W Weingut Künstler zaprezentowano bowiem selekcję niemal 40 win, głównie wytrawnych rieslingów, w rocznikach 1989-2006. To mój 3 tasting starych rieslingów w tym roku (poprzednie – Georg Breuer u Mielżyńskiego oraz sommelierski Ripe Riesling Challange w FOODWINE). I wciąż nie mogę wyjść z podziwu dla możliwości szczepu! Na całej degustacji nie było ani jednego słabego, czy nawet gorszego wina. Żadna butelka nie była po swoim najlepszym czasie, przynajmniej nie wyraźnie. Spieszyć pewnie trzeba się z 1994, 1996 i 2003 w kwestii rieslingów i 1996 jeśli chodzi o spätburgundera (mówimy o Rheingau rzecz jasna). Pozostałe roczniki trzymały się świetnie. Osobistym hitem był dla mnie 1992 Reichestal Riesling Auslese Trocken [za małe 100euro dla zaprzyjaźnionych Gości, normalnie po 120!], który smakował jakby jeszcze sporo lat brakowało mu do osiągnięcia szczytu swojej dojrzałości! Niesamowity był też 1990 Hölle Riesling Spätlese Charta. Piekielna parcela (Hölle – tak się tłumaczy) dała piękny efekt w tym wybitnym roczniku. W dodatku kategoria Charta – obecnie niemal zapomniana – wspaniale konserwuje wina (a raczej jej cukier – ok. 12g/L co dla Rheinagu jest bardzo wysokim poziomem). Zespolone w strukturze, pełne i kompleksowe, wydawało się do krzty wytrawne! [sama kategoria charta jest typowa dla dawnego winiarstwa Rheingau i oznaczała półwytrawne wina zawierając 9-18g/L cukru resztkowego].

Czytaj dalej STARE JEST DOBRE!

NIEMCY MAJĄ SIĘ DOBRZE! #2014

Rocznik 2014. Tak właśnie – nowy, jeszcze nie zabutelkowany w większości przypadków, czeka na swoją premierę. A ja kilka rzeczy już wiem o niemieckich efektach tegorocznej winifikacji. Przede wszystkim wiem, że jest dobrze, zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku. Kwasowość już w tej chwili wydaje się być bardziej zintegrowana. Udane są zwłaszcza podstawowe QbA i Kabinetty (czego szczególnie brakowało w zeszłym roku). Będzie co pić na wiosnę drodzy fani rieslinga i spółki!!! 😉

WP_20141029_007

Czytaj dalej NIEMCY MAJĄ SIĘ DOBRZE! #2014