Archiwa kategorii: BIAŁE

opisy wszelkich testowanych win białych

ILLUMINATI, czyli oświeceni!

Niektóre wina wzbudzają w nas szczególne emocje – dla mnie takowym stało się Pecorino od Illuminati. Po pierwsze – przywiezione w prezencie prosto z Rzymu, a po drugie – powstałe z lokalnego szczepu (pecorino właśnie). Nie wytrzymałem zbyt długo i już po 3 dniach spędzonych na półce zostało mianowane hitem wieczoru! Mam nadzieję, że takich win przyjdzie mi jeszcze wiele zdegustować. Zresztą Illuminati to przykład świetnej włoskiej spółdzielni winiarzy, która wypuszcza na rynek wiele doskonałych produktów.

Nazwa: Pecorino

Producent: Illuminati

Apelacja: Colli Aprutini IGT

Region: Contraguerra, Abruzja

Szczep: pecorino

Rocznik: 2010

Alkohol: 13,5%

Cena: ? (po uzupełnieniu informacji – ok. 7€)

Miejsce zakupu: prezent prosto z Rzymu (dzięki Mateusz!)

ANALIZA WZROKOWA

Kolor: jasnosłomkowy, delikatny, z zielonkawymi refleksami

Łzy: gęste, szybko tworzące się i spokojnie spływające – wskazują na wino wysoce ekstraktywne

ANALIZA ZAPACHOWA

Nos I: delikatny, dobry

Czytaj dalej ILLUMINATI, czyli oświeceni!

Reklamy

Marks & Spencer SALE – z tej wyprzedaży wino poproszę!!

Czasami warto wybrać się na jakieś małe wyprzedaże. Nasza wizyta w jednej z poznańskich galerii zaowocowała odwiedzinami w Marks & Spencer. I chociaż szukaliśmy raczej nowych pozycji w outficie, to do domu przywieźliśmy butelkę wina! Nie miałem pojęcia, że ta brytyjska sieciówka odzieżowa (założona przez polskiego emigranta, żeby było ciekawiej!) prowadzi swoje delikatesy także w Poznaniu – w dodatku całkiem przyjemnie zaopatrzone. No i przede wszystkim – mają stoisko z winami!!! (prawdziwym potentatem są na rynku brytyjskim – z 30% udziałem w detalicznej sprzedaży win)

Pierwszy entuzjazm minął, oto co zastaliśmy na miejscu. Klika regałów niezbyt bogatych w ilości, ale dobrze wyselekcjonowanych win. Co to znaczy? Znajdziecie wina z większości istotnych regionów świata. Przeważa jednak Australia z Nową Zelandią i wina zamykane screw capem (nakrętką). Widać, że import idzie najpierw do UK a dopiero później trafia do Polski. Jest też sporo pozycji francuskich i hiszpańskich (dla purystów – te najczęściej posiadają korek), znajdzie się coś dla amatorów Ameryki Południowej, ale tylko tych niewybrednych. Ogólnie jest całkiem przyjemnie. Kolejne miłe zaskoczenie – ceny! Strategia niskich narzutów i ogromnych dostaw na centralny magazyn chyba się opłaca – wina europejskie kategorii DO, IGT i inne prostsze wynalazki z nowego świata znajdziemy od 16 zł za butelkę. Ceny kończą się na sumach 3-cyfrowych (głównie dla szampanów). Każdy zatem ma to, co tygryski lubią najbardziej!

Największy problem to tradycyjnie – jak na market przystało – obsługa. Na profesjonalne porady czy jakąkolwiek pomoc w wyborze win nie ma co liczyć. Całe szczęście, dla mniej wtajemniczonych butelki wyposażono w ustandaryzowane kontretykiety, wzbogacone o piktogramy ułatwiające komunikację flaszki z klientem. I brawa za to! W końcu, jako konsumenci nie mamy obowiązku być specjalistami branży winiarskiej! Marks & Spencer wyraźnie pokazuje, że zaprojektowanie etykiety przystępnej dla nabywcy jest rzeczą dziecinnie prostą. No chyba, że nie znamy angielskiego. No i upssssss – biorąc pod uwagę anglojęzyczne rozgadanie rodaków – jednak im te etykiety zupełnie nie wyszły :p

Finalnie udaliśmy się do domu z zakupem za kwotę 21 zł – australijskie chardonnay, które (zgodnie z treścią etykiety) miało być świeże i owocowe, acz muśnięte dębem w sposób nietłumiący jego rześkiej natury (należy rozumieć jako użycie wiórów z dębiny lub pali drewnianych w kadzi fermentacyjnej:)

No i co z tego wyszło zapytacie? To ja powiem krótko – brać, schłodzić i pić!!! Jedno z najlepszych win pod względem jakości do ceny jakie kiedykolwiek wpadły mi w ręce!

Nazwa: Burra Brook

Producent: Adelaide Wine Estates

Apelacja: brak

Region:  South Eastern Australia, Adelaide Hills

Szczep: chardonnay

Rocznik: 2010 (a schowany był =D – na przodzie 2009 stało!)

Cena: 21 PLN

Miejsce zakupu: Marks & Spencer C.H. Malta Poznań

Czytaj dalej Marks & Spencer SALE – z tej wyprzedaży wino poproszę!!

Dla każdego i na co dzień! Rocca Ventosa IGT – test panel

Nie zawsze jest okazja do picia wielkich, wybitnych win. Czasem wystarczy prosta i poprawnie zrobiona butelka, aby w pełni cieszyć się smakiem codziennego trunku. Taka też jest prezentowane dzisiaj seria – Rocca Ventosa IGT. Wina produkowane przez Cantina Tollo – kolektyw grupy włoskich winiarzy, posiadających niewielkie działki, ale wspólnie tworzących dobrze znaną markę win regionalnych i na tą chwilę sprzedażową potęgę. Nastawienie raczej ilościowe niż jakościowe, choć drugi element mieści się w normach poprawności (świadczy o tym chociażby złoty medal Mundus Vini 2010 dla najlepszej spółdzielni winiarskiej).

Włoscy winiarze świetnie rozwiązali problem (zwłaszcza finansowy) ze stworzeniem winiarni. Z ich zrzeszenia powstała spółka, obsługiwana przez jedną winiarnię, a koszty i zyski dzielone są proporcjonalnie do udziałów. Wspólnie też prowadzona jest dystrybucja czy marketing. My jako konsumenci otrzymujemy natomiast smaczne wino, do picia nieformalnego, bez okazji, na co dzień. Podobno czerwone (zwłaszcza z montepulciano) są lepsze niż białe – ale ja bym głowy nie dał sobie za to uciąć.

Nie będę tym razem rozpisywał całej tabeli degustacyjnej, bo przy produkcie tak prostym nie ma to większego sensu. Wino jednak szczerze polecam! Trebbiano i montepulciano tej samej marki spotkałem w 5* hotelu boutiqowym jako wino domu – 30zł za kieliszek! SKANDAL niby, ale goście zachwyceni – bardziej zapewne ceną niż zaletami trunku!


Przejdźmy zatem do rzeczy:

Na początek 3 pozycje, trebbiano i montepulciano jako pretendujące do mina najlepszych produktów kolektywu Cantina Tollo pojawią się później. Wszystkie zakupione w sklepie Wielkie Wina (ul. Ogrodowa, Poznań).

Producent: Cantina Tollo

Cena: 18,25 PLN

Region: Abruzja

Apelacja: Terre di Chieti IGT (merlot oraz chardonnay), Daunia IGT (pinot grigio),

Roczniki: 2009-2010


Czytaj dalej Dla każdego i na co dzień! Rocca Ventosa IGT – test panel

Moscatel de Setúbal 2005, czyli prawdziwy słodziak i to wzmocniony!

Słowem wstępu co następuje…

Wina słodkie bardzo często traktowane są jako produkt gorszej kategorii, nie mogący równać się z wytrawnymi kuzynami. Nic bardziej mylnego! Na początek musimy jednak rozgraniczyć wina naturalnie słodkie od dosładzanych. Te pierwsze uzyskuje się dzięki naturalnym cukrom resztkowym, pochodzącym bezpośrednio z winogron. Do tych drugich najzwyczajniej w świecie dodaje się cukier lub substancje słodzące, tworząc rodzaj lepkiej papki o posmaku wina.

 Moscatel, którym się dzisiaj zajmiemy to wino słodkie dzięki obecności cukrów resztkowych – co prawda powstaje ono na drodze przerwania fermentacji poprzez wzmocnienie wina (dodanie destylatu winnego, czyli wysokoprocentowego alkoholu, który zabija drożdże odpowiedzialne za proces fermentacji, w którym to cukier – właśnie przez drożdże – przetwarzany jest w alkohol). Zatem mamy do czynienia z winem białym, słodkim i wzmacnianym, które w dodatku spędza min. 3 lata w małych dębowych beczkach nim trafi na rynek. Zdarzają się także egzemplarze dojrzewające całe ćwierćwiecze. Przejdźmy jednak do testowanej przeze mnie butelki – dwukrotnie zresztą – na szkoleniu w Galicyjskiej Szkole Smaku i w domu tuż przed napisaniem tego tekstu.

Nazwa: Moscatel de Setúbal 2005

Producent: Bacalhôa

Apelacja: D.O. Colheita

Region: Płw. Setúbal

Szczep: muskat

Rocznik: 2005

Cena: 19,99 PLN (do 49 PLN)

Miejsce zakupu: Biedronka (19,99 PLN)

ANALIZA WZROKOWA

Kolor: intensywna, głęboka bursztynowo brązowa barwa

Łzy: gęste, oblepiające niemal kieliszek, tworzą na nim fakturę, wino wysoko ekstraktywne

ANALIZA ZAPACHOWA

Nos I: intrygujący, silnie wyczuwalny

Nos II: intensywny, do bardzo mocnego, rozwijający się

Czytaj dalej Moscatel de Setúbal 2005, czyli prawdziwy słodziak i to wzmocniony!

St.Valentin, Sauvignon Blanc, St. Michael-Eppan 2007 Alto Adige

Po rozpoczęciu winem ze średniej półki czas na coś bardziej zachwycającego – jedno z najlepszych win białych jakie miałem okazję degustować! Wino, które z całą pewnością aspiruje do miana wielkiego i nie sposób przejść obok niego obojętnie. Jest kilka takich pozycji w moich notach degustacyjnych, ale szczególne uwielbienie dla sauvignon blanc daje pierwszeństwo tejże pozycji.Ocena subiektywna rzecz jasna, ale według obiektywnych standardów. Polecam spróbować – to rozwieje wszelkie wątpliwości.

Nazwa: Sanct Valentin

Producent: St. Michael-Eppan

Apelacja: Alto Adige

Szczep: sauvignon blanc

Rocznik: 2007

Cena: 120 PLN

Miejsce zakupu: wina.pl

Najtaniej: klik

Czytaj dalej St.Valentin, Sauvignon Blanc, St. Michael-Eppan 2007 Alto Adige