Archiwa kategorii: Portugalia

MIESIĄC MIODOWY

Te niezwykłe 30 dni właśnie trwa w moim życiu, zatem wina muszą być dobrze dobrane do zaistniałej sytuacji! Może nie miodowe, ale słodkie i wzmocnione –3 trunki tego typu chciałbym Wam dzisiaj zaprezentować. Pogoda dotąd nie sprzyjała spożywaniu takich specyfików, ale prognozy na najbliżej dni zachęcają do bardziej cukierkowego kieliszka wieczorową porą. Trwa jednak upał i wakacje, a to nie sprzyja ani czytaniu, ani pisaniu długich tekstów – zatem przejdźmy do rzeczy:

fot. @Iwona Styperek

MOSCATEL DE SETUBAL D.O. COLHEITA 2009, BACALHOA
@Biedronka; 19,99pln

Słynny Portugalczyk powraca. Od kilku tygodni to niezwykłe wino jest ponownie dostępne w owadziej sieci (poprzednio opisane tutaj). Tym razem ‘młódka’, ledwo ściągnięta z beczki, więc i efekt końcowy nie jest tak porywający jak z rocznikiem 2005, który na półkach pojawił się w zeszłym roku. Nadal jednak mamy otrzymujemy wino o bardzo intensywnym i aromatycznym charakterze, choć dość mocno wybija się z niego alkohol. Ułoży się z czasem, ale w tej chwili jest za młode. Nuty kandyzowanych owoców, rodzynek, rumu, koniaku, placka drożdżowego i pieczonych kasztanów. Wszystkiego jest dużo i w mocnym wydaniu – zarówno w nosie jak i ustach. Za dwie dychy zakup obowiązkowy!

ANTICO S.GIORGIO, VINO AROMATIZZATO ALLA MANDORLA
@Estella; 59pln na wynos
dostępne także  w Winnicy w Krakowie

Nadzwyczaj nietypowe wino, będące tak naprawdę rodzajem napoju alkoholowego i od wieków znane jako eliksir miłości. W składzie tego trunku znajdziemy wino stołowe, wino likierowe, cukier, dodatek alkoholu etylowego i migdałowe aromaty. W nosie wyraźne cukierki karmelowe i likier amaretto. W ustach podobnie, uzupełnione słodką kokosanką i lekko prażonym migdałem. Wino jest słodkie jak cukierek, smakuje nieco sztucznie, w sposób bardzo zbliżony do amaretto (choć jest lżejsze i świeższe). Właśnie dlatego daje mnóstwo przyjemności i szybko znika z kieliszków. Najlepiej smakuje schłodzone lub ‘on the rocks’! Naprawdę polecam jako deser!

HONEYMOON
@Jakub Małecki, cena ok. 20pln

Na koniec największa niespodzianka – autorski koktajl. Słodkawo-kwaskowy, wyrazisty, aromatyczny i zarazem prosty. To niejako mój barmański podpis i jednocześnie hit karty barowej Blow Up Hall 50/50 gdy jeszcze pracowałem w tym butikowym hotelu! Spróbujcie przyrządzić sami lub poproście barmana przy najbliższej okazji – warto.

Metoda: shake
Szkło: martini glass (koktajlówka)
Garnish: flaming lemon zest

50ml wódki cytynowej
20ml syropu pistacjowego
15ml świeżo wyciśniętego soku z limonki
40ml half/half (mix mleka z kremówką) lub słodkiej śmietanki 18%

Wybierzcie zatem czym wznosimy toast, a ja zabieram się z powrotem do świętowania miesiąca miodowego. Cudowny stan małżeński. A przy okazji wszystkim życzę urlopów=wyjazdów=wakacji równie udanych jak moje!

Reklamy

Zestaw Kibica na dziś, czyli Krysia Ronaldo vs Podolski Sp. z o.o.

Szykuje nam się wieczór pasjonującego futbolu, ale zagrają dziś dwie potęgi winiarskie! Portugalia vs Niemcy – ten mecz można śmiało spędzić przy bardzo dobrym winie. Zatem proponuję na Holandię z Danią zaopatrzyć się w ciekawe piwa regionalne, a wieczorem przejść na Dionizję!

Na początek verde contra szare! Najpierw najlepsze „zielone wino” jakie znalazłem w tym roku w Poznaniu – MOINHO VELHO VINHO VERDE 2011 (25pln, @MineWine) od Adega Cooperativa Barcelos, Sodibaco. Świeże, mocno perliste, kwasowe, ale i z wyraźnym cukrem resztkowym, lekkie, z pięknym, świeżym aromatem limonki i białej brzoskwini.

SPÄTBURGUNDER BLANC DE NOIR 2010 WEINGUT GRAF UND SOHN (35pln, @Encantado) to z kolei propozycja-ciekawostka od Bodegi Encantado – wino wyglądające jak białe, robione z czerwonych owoców, a klasyfikowane formalnie jako różowe(?). Ów szarak, dość intensywny w nosie (z agrestem i poziomką na czele), w ustach jest równie ciekawy – z świeżą kwasowością i delikatnie zaznaczonym garbnikiem. Aromaty jabłkowe, przeplatają się z maliną i poziomką. Świeżo i przyjemnie – idealne na początek!

Ryzykowny rajd skrzydłem – niepróbowane jeszcze LYSIAS TINTO 2007 od Herdade do Carvalhal z Alentejo. Cena nieznana, a wino w Polsce jeszcze nie jest dostępne. Do piłkarskich emocji – wprost ideał. Zobaczymy jak się sprawdzi – może to portugalski czarny koń!

Kolejną bramkę strzela ABADIM DAO RESERVA 2006 (59pln, @Centrum Wina), moim zdaniem wino wieczoru III Festiwalu Wina w Poznaniu, zwłaszcza w promocyjnej cenie 41pln! Dojrzałe, ciężkie, świetnie zrównoważone (dobra kwasowość, odrobinę podbite cukrem resztkowym, nieco szorstki i mocny garbnik). Męski trunek, bardziej pasujący do twardej niemieckiej gry siłowej niż portugalskiej finezji! Stara szkoła w najlepszym wydaniu!

Na koniec słodka propozycja: cudowna Ortega Beerenauslese 2011 GRAF & SOHN (79pln, @Encantado) – słodkie, bardzo ekstraktywne i niezwykle skoncentrowane wino dobrze zrównoważone kwasowością (aromaty miodowe, akacjowe, lipowe, czarnego bzu, orzechów włoskich, bardzo dojrzałego ananasa, brzoskwini w syropie). Ewentualnie można zajrzeć po coś tańszego do Rudiego Fautha, np. FAUTH UDENHEIMER GOLDBERG GEWURZTRAMINER SPATLESE 2007 (42pln, @MineWine). To wino jest jak stały fragment gry – zawsze wzbudza emocje!

Nie będę ukrywał – dziś kibicuję winiarsko Portugalii, a piłkarsko Niemcom! ZOBACZYMY 🙂

Winny Wtorek #28 – alvarinho/albariño

Temat łatwy, lekki i przyjemny – zatem nie będę Was zanudzał długą notką. De facto, nie jest jednak prosto znaleźć na polskich półkach vinho verde z alvarinho (bo akurat tym tematem chciałem się zająć). Łatwiej dostać albariño hiszpańskie (bo choć to ten sam szczep, nazewnictwo stosuje się w odniesieniu do niego lokalne), ale już z Rías Baixas – znowu problem. Całe szczęście w notatkach mam jeszcze verde z targów EuroGastro w W-wie i o nim teraz będzie mowa. A jeśli chcecie poczytać o innych winach zielonych, to Winni Poznania degustowali je ostatnio w Piece of Cake!

ESTREIA ALVARINHO GRANDE ESCOLHA
Typ: verde (zielone), wytrawne, lekkie i świeże
Producent: Adega Cooperativa de Ponte da Barca
Region: Vinho Verde DOC, północna Portugalia
Rocznik: 2011
Alkohol: 12%
Importer: prawdopodobnie niedługo Kia Ora oraz Portugalski Świat
Cena: ?

To wino nie jest już typowym verde – ma nieco mniejszą perlistość, bardziej kompleksowe aromaty, sporą zawartość alkoholu (zatem mniej cukru resztkowego). Bardziej należy je określić jako świeże, dobrej klasy wino białe z północnej Portugalii. W nosie cytrusy, agrest, trochę świeżo skoszonej trawy i pokrzywy. W ustach podobne smaki i bardzo świeże wrażenia (dominuje kwasowość, ale jest też delikatny garbnik). Pije się dość łatwo – zwłaszcza w upał. Doskonale łączy się z rybami, owocami morza, serem owczym oraz kozim. Warto spróbować, gdy tylko będzie okazja.

____________________________________________________________________________________________

Inni pili:
SSTARWINES

Zielono Mi!

W ostatnią środę spotkaliśmy się w doborowym gronie 14 osób, aby nieco pogadać i popróbować kilku Vinho Verde. Temat wybrała pogoda – w końcu trudno sobie wyobrazić lepsze wino na panującą upał! „Zielone” jest idealne na grilla i do ogródka – dlatego wykorzystaliśmy zaprzyjaźnione Piece of Cake, aby imprezę przygotować na tyłach lokalu Ani i Kuby. A miejsce to niezwykłe – nie dość, że wszystkie ciasta i potrawy powstają na bieżąco, na miejscu, to jeszcze robią najlepszą kawę w mieście, z dokładnością i powtarzalnością szwajcarskiego zegarka (espresso 5pln, doppio 7!). Uwielbiam! Zresztą Panini z własnego wypieku również, a nawet bardziej.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Tego dnia najważniejsze było jednak wino! Po raz pierwszy spotkaliśmy się w ramach Piece of Wine i mam nadzieję, że stanie się ono imprezą cykliczną. Na wstępie przygotowaliśmy kilka kieliszków wypełnionych skrojonymi cząstkami owoców, dzięki którym mogliśmy wyszczególnić zestaw aromatów typowych dla zielonych win (przede wszystkim jabłko, ananas, melon, banan, limonka). W międzyczasie trwało merytoryczne wprowadzenie w winiarstwo Portugalii, ze szczególnym uwzględnieniem DOC VINHO VERDE. Obejrzeliśmy mapy winiarskie i fizyczne, zaprezentowaliśmy podregiony i szczepy z jakich wino jest produkowane, przedstawiliśmy najlepiej pasujące do niego potrawy, a przede wszystkim wytłumaczyliśmy czym jest verde. I oto wino zielone – wcale nie jest zielone tylko młode, a kolor może mieć biały, różowy lub czerwony. Jest lekkie, owocowe i bardzo delikatnie musujące. Niestety nie znaleźliśmy ani jednej butelki czerwonego vinho verde, ale biele i róże trafiły nam się przednie! Zatem oto krótka lista tego, co piliśmy:

1. GAZELA VINHO VERDE
Producent: Sogrape Vinhos
Rocznik: 2011
Alkohol: 9%
Cena: 29 PLN, Kia Ora

Pierwsze wino wieczoru, mocno perliste, wręcz musujące i bardzo delikatne. 9% alkoholu, wyraźna świeżość i kwasowość oraz duża ilość cukru resztkowego. Właściwie półwytrawne w charakterze, ale doskonałe na tarasowe/ogródkowe picie w dzień gorącego lata. W dodatku to najbardziej rozpoznawalna marka vv na świecie!

2. ESTREIA VINHO VERDE ROSE
Producent: Adega Cooperativa de Ponte da Barca
Rocznik: 2011
Alkohol: 10%
Cena: 35 PLN (prawdopodobnie niedługo w Kia Ora)

Swego czasu polecane na Winicjatywie (podczas targów Eurogastro) – mocno owocowe, nawet lekko landrynkowe, lekkie i bardzo przyjemne wino. Na większości chyba nie zrobiło większego wrażenia, ale ja będę go bronił jako idealnego kompana wszelkich pikników i grillowania. Będzie niedługo znów dostępne w Kia Ora – cały pierwszy rzut został wyprzedany.

3. ESTREIA LOUREIRO GRANDE ESCOLHA
Producent: Adega Cooperativa de Ponte da Barca
Rocznik: 2011
Subregion: Lima
Szczep: loureiro
Alkohol: 11%
Cena: ? ok. 39pln (być może niedługo w Kia Ora)

Niby bardziej skomplikowane, niby ciekawsze. Podoba mi się to wino, ale nie powinno być droższe niż 29PLN. Aromaty trawiaste i agrestowe, spora świeżość, ale jakby większa kompleksowość i bardziej wyrazista struktura. To verde jest dojrzalsze i ciekawsze, ale nie do końca tego można po nim oczekiwać.

4. MOINHO VELHO VINHO VERDE
Producent: Adega Cooperativa Barcelos, Sodibaco
Rocznik: 2011
Szczep: loureiro
Alkohol: 10,5%
Cena: 25 PLN, Mine Wine

Ta butelka ledwo dotarła na naszą degustację, ale udało się – kilka godzin przed eventem paleta owego verde dotarła do MineWine w swarzędzkim ETC. I niezwykle mnie to cieszy, bo uważam je za wino wieczoru! Za 25 zł otrzymujemy vinho verde w najlepszym wydaniu – świeże, mocno perliste, mocno owocowe, ze sporym cukrem resztkowym, ale i ładnie zaznaczoną kwasowością. WARTO!

5. TERRAS DO COUCÃO GRANDE ESCOLHA
Producent: Herdade do Carvalhal
Rocznik: 2010
Szczep: Azal, 50% Arinto, 50%
Alkohol: 12,5%
Dojrzewanie: 4-6 miesięcy w inoxie

Najbardziej eleganckie i subtelne wino. Nie dostaniecie go póki co w Polsce, ale może niedługo się to zmieni. Pierwszy nos dość specyficzny i kontrowersyjny, ale z czasem robiło się ciekawiej. W ustach piękny balans z lekką dominacją kwasowości – przy tym głębia aromatów i przyjemny garbnik z werwem, choć lekko zaznaczony. Cukru właściwie nie ma w ogóle, alkohol mimo że mocny jak na verde, zupełnie niewyczuwalny. To po prostu doskonale zrobione białe wino, które nieco odbiega od tradycyjnego wymiaru „zielonych win”, ale warte jest spróbowania!

Myślę, że impreza wypadła bardzo dobrze. Przede wszystkim zrealizowaliśmy główny cel – rzetelnie przedstawiliśmy vinho verde i wybraliśmy te butelki, których warto szukać w Poznaniu! Przy okazji spotkaliśmy się w fantastycznym miejscu, jakim jest Piece of Cake, dobrze się bawiliśmy i mam nadzieję sporo z tego wydarzenia wynieśliśmy. Niedługo kolejne imprezy pod egidą Winnych Poznania, ale w przyszłym tygodniu musimy zrobić sobie wolne!

Gastro targi po winiarsku.

Warszawskie targi gastronomiczne – Eurogastro – nigdy nie przyciągały zbyt wielu przedstawicieli branży winiarskiej. Nie inaczej było i w tym roku. Zaledwie kilka stoisk z winami, wśród nich butelki z Portugalii, Włoch, Hiszpanii, Chile, RPA czy Maroka. Zresztą te ostatnie prezentowałem osobiście i trzeba przyznać, że zainteresowanie wzbudzały spore.  Jednak o naszych trunkach napiszę kilka słów przy innej okazji – już niedługo chciałbym zdać relację z pierwszej warszawskiej degustacji marokańskich win, która odbyła się na Ursynowie, w Winnicach Południa, 16 lutego roku bieżącego 🙂

Póki co przyjrzyjmy się ofercie EuroGastro, przeznaczonej dla fanatyków świata win. Dla mnie te targi miały dwóch faworytów: nowy importer rodem z Częstochowy – Adex, z nadzwyczaj przyzwoitą selekcją win włoskich oraz stoisko portugalskie (jeszcze bez importera) z „fajnym” i śmiesznie tanim vinho verde. Na nas również sporo osób zwróciło uwagę – i słusznie!

Do rzeczy jednak – najpierw to Portugalczycy odwiedzili MarokoSklepowy box. Zatem należało się  zrewanżować i wybrać na mały tasting. Niestety będąc na targach (w pracy), nie ma możliwości w pełni swobodnego próbowania czy dłuższego rozmawiania z wystawcami. Kilka stoisk udało się jednak odwiedzić. Niektóre przyniosły totalny zawód (zwłaszcza The Fine Food Group, po którym spodziewałem się zdecydowanie więcej), inne zaprezentowały się od najlepszej strony. Do takich właśnie należał Portugalski Świat. W ich ofercie znalazły się butelki niedostępne dotąd w Polsce (choć z tego co wiem, to od bieżącego weekendu kilka pozycji wprowadza na półki poznańska Kia Ora). W każdym razie mnie zauroczyło proste, ale szczere, lekkie i owocowe Vinho Verde Estreia (zarówno białe jak i różowe) za 1,43 euro w hurcie! Brać w ciemno – błagam, niech ktoś ich ściągnie do kraju! Poza tym niezłe Alvarinho i Loureiro – trochę bogatsze verde, ale nadal lekkie i nadzwyczaj pijalne. Ciekawie przedstawiało się Douro – Xara 2007 w wersji Reserva (o świetnym owocu i żywej kwasowości) oraz fantastycznie skomponowana, dojrzewająca 2 lata w dębinie Quinta la Cuveta 2008 – bogate i charyzmatyczne wino, mocno beczkowe, ale pozostawiające miejsce dla odrobiny świeżości w ustach.

W Adexie odnajdziecie natomiast autorską selekcję win włoskich. Próbowałem 10 butelek i nie było żadnych błędów, ani jednej etykiety, której można zarzucić cokolwiek. Podstawowe butelki bardzo pijalne, na przyzwoitym poziomie. Im wyżej, tym robiło się ciekawiej. VALPOLICELLA CLASSICO SUPERIORE RIPASSO „ZANE” 2008 od Boscaini Carlo jest dla mnie winem targów! Klasyka w pełnej okazałości – bez silenia się na sztuczne nadęcie, szczere wino z piękną kompozycją beczki i owocu, o idealnej strukturze. O selekcji tego importera będzie jeszcze osobny post w nadchodzącym tygodniu.

Co zwróciło moją uwagę – na EuroGasto większość wystawców próbowała sprzedać swoją ofertę ciałem – bynajmniej nie swoim, a zazwyczaj zgrabnymi nogami i pośladkami hostessy w kusej mini i ze sporym dekoltem. Cóż – dla profesjonalistów to raczej bzdura, ale stara kadra właścicieli restauracji była wniebowzięta, śliniąc się bardziej niż na widok soczystego steka. Jaka gastronomia, takie targi – a te s(zt)uczki działały. Myślę, że czas na nową kategorię naukową – gastro-body marketing 🙂

źródło: Winicjatywa FB
z serii – „Jak kiepskie wino sprzedać za pomocą pięknej butelki i roznegliżowanej laski” 

Poświąteczne inspiracje pasibrzucha!

Święta, święta i po świętach – a jednak smaki i aromaty wigilijnego stołu zostają w pamięci, razem z winami, które w tym roku dobrać udało się wyjątkowo dobrze. W trakcie pisania mija mi właśnie drugi dzień świąt, przy kieliszku naprawdę przyjemnego Lidlowskiego porto, które otrzymałem w paczce na Mikołaja. Natomiast na moim wigilijnym stole i w dniu Bożego Narodzenia pojawiły się Traminer z Friuli, Rudolf Fauth z opisanym wcześniej półsłodkim Sylvanerem oraz Calel z Mendozy. W międzyczasie otworzyliśmy niesamowite, medalowe Pinot Gris, które tato otrzymał podczas przedświątecznej wizyty w Alzacji (swoją drogą butelki bez kontretykiety i akcyzy budzą niesamowitą wprost sympatię!). Chciałbym chociaż częścią winiarskich przeżyć świątecznych podzielić się z Wami. Zatem do rzeczy:

____________________________________________________________________________________________

TRAMINER Borgo Magredo

Typ: białe, wytrawne, średnio ciężkie

Producent: Borgo Magredo

Region: Grave DOC,Friuli, Włochy

Szczep: Traminer

Rocznik: 2010

Cena: 44,90PLN

Kupione w: Salon Alkoholi 4 Strony Świata

Importer: Burgundia, Katowice

Cudowne wino z bardzo dobrej włoskiej apelacji Grave. Niezwykle aromatyczny trunek, dojrzewający w stalowych kadziach ok. 4 miesięcy. Efekt wspaniały, który warto przetestować samodzielnie!

OKO: Barwa jasnozłota z zielonymi refleksami, łzy dość gęste.

NOS: Pierwszy średni +, nawet intensywny, drugi również, rozwija się z czasem. Ciekawy, aromaty kompleksowe, różnorodne. Owoce, kwiaty, warzywa, przyprawy, aromaty spożywcze. Agrest i cytryna, lekko zwietrzały susz owocowy, ananas oraz fiołek, może trochę bzu, lilii. Później zielony pieprz, kumin, trochę selera i kolendry. Niesamowite wrażenie, ogromne bogactwo, same plusy. W zapachu to wino jest po prostu boskie!

USTA: Wyraźna kwasowość i bardzo ciepły alkohol (obydwa elementy pojawiają się od razu i na równym poziomie). Do kompletu wyczuwalny cukier i właściwości ściągające. Pełne i bogate wino, intensywne, mocne, z charakterem. Świeżość i dojrzałość w jednym. Aromaty nosa uzupełnione o nuty orzechowe oraz mineralno-ziemiste.

PODSUMOWANIE: Z pewnością nie jest to wino subtelne, ale potencjał i zaczątki wielkości czuć z pierwszym zapachem i łykiem. Doznania niezwykle pozytywne i pełne, choć nie jest to najłatwiejsza butelka i nie należy do lekkich w piciu.

OCENA: 87pkt 

____________________________________________________________________________________________

PINOT GRIS BIRGHAN

Typ: białe, lekko wytrawne

Producent: Rene Birghan i Jacques Formaniak

Region: Alsace AOC, Pfaffenheim, Francja

Szczep: Pinot Gris 100%

Rocznik: 2008

Cena: bd

Zakup: bd

Importer: bd

Jak wspominałem, wino przywiezione przez tatę, tuż przed Wigilią, z ostatniego wyjazdu do Alzacji. Medalowe i to mocno (srebro wśród pino gris z całego świata, ze Strasburga z 2010 roku). Taki prezent wypadało otworzyć w święta!

OKO: Intensywna, złota, piękna barwa. Łzy gęste i długie

NOS: Intensywny od samego początku, ciekawy wręcz hipnotyzujący. Z czasem tylko lepiej. Bardzo dojrzałe aromaty owocowe, lipowe i miodowe, uzupełnione limonową i agrestową nutą, ze sporą dozą słodkich migdałów choć niezbyt nachalnych czy nadmiernie wyrazistych (można poczuć wanilię) oraz mnóstwem egzotyki (mango, ananas, banan – wszystko przejrzałe). W nosie wydaje się być słodkie.

USTA: Boska równowaga pomiędzy kwasowością, słodyczą i wyraźnym (13%) alkoholem. Pije się cudownie, dość łatwo, a jednocześnie odczuwając niesamowite bogactwo i pełnię tego wina. Aromaty idealnie konsekwentne z nosem. Trudno się dziwić, że butelka nagrodzona na poważnej imprezie winiarskiej! Potrafi zaskoczyć, wręcz szokować. A tak przy okazji – jeśli macie osoby nalegające na wina półsłodkie, podajcie to Pinot Gris. Wytrawność jest tak zakamuflowana, że na pewno się nabiorą 🙂

PODUSMOWANIE: Wino z serii konieczność do spróbowania, noszące znamiona najlepszego winiarskiego rzemiosła. Zachwyca bogactwem, czynnikiem pijalności, poczuciem lekkości i niezwykłym balansem. Poproszę o więcej takich prezentów!

OCENA: 90pkt 

____________________________________________________________________________________________

PORTO ARMILAR

TAWNY PORT AGED 10 YEARS

Typ: słodkie, wzmacniane, bardzo ciężkie

Producent: C. Da Silva (Vinhos)

Region: Porto, Portugalia

Szczep: ponad 80 do wyboru, a czego producent użył nie wiemy

Cena: 39,99PLN

Dostępność: Lidl (otrzymane gratis do degustacji)

Wino, które testowane było przez dość szerokie spectrum blogerów. Zbiera różne opinie, ale w mój gust trafia doskonale. Nie jest o wino wielkie, ale z pewnością przy swojej cenie warte uwagi!

OKO: Brunatno-ceglasta, mocno przejrzysta barwa. Łzy średniej gęstości, długie.

NOS: Intensywny od samego początku i bardzo dobrej jakości. Ogromne bogactwo aromatyczne, w którym na pierwszy plan wysuwają się rodzynki, orzechy laskowe i wiśnie w likierze. Dalej śliwki i morele suszone i ogólnie aromat wigilijnego kompotu z suszu, dębina, nuty kawy i lakieru do paznokci oraz pikantnych przypraw (pieprz czarny, papryka chilli).

USTA: Dominuje cukier i alkohol, ale jest i odrobina kwasowości. Wino jest ciekawie zbudowane i bardzo silne aromatycznie. Powracają nuty wyczuwalne w nosie, jest równie bogato i kompleksowo.

PODSUMOWANIE: Bardzo przyzwoita butelka, dobrze reprezentująca magiczne wina typu porto. Choć jest dość oczywiste, trzeba mu oddać bogactwo aromatyczne i przyjemność picia.

OCENA: 83pkt 

____________________________________________________________________________________________

Całe szczęście nie są to wina wyłącznie do picia w święta, tudzież od święta. Zatem wrócę z pewnością jeszcze kiedyś do tych butelek, bo uważam, iż warte są drugiego wypicia! NA ZDROWIE! 🙂