Archiwa kategorii: Eger

Do szabli synkowie – NA EGER!

Węgierskie wina coraz odważniej torują sobie drogę do polskich podniebień. Nic w tym dziwnego, zwłaszcza gdy trafia się na taką butelkę jak ów egzemplarz z Encantado:

BERTA EGRI CUVEE 2009
@Encantado, 39pln w knajpie, na wynos przy happy hours ok. 30pln (bez zniżki dla stałych Klientów)
producent: THUMMERER
region: Eger, Węgry
szczep: ?
rocznik: 2009
ocena: 83-84pkt

Węgry potrafią zaskoczyć, a ich oferta jest dużo bogatsza niż tylko tokaje!

Całkiem bogate, ale przede wszystkim pięknie ułożone wino. Nos mocno kwiatowy (lilie, konwalie, kwiat lipy) oraz owocowy (od cytrusów i agrestu, aż po świeżo skrojony grejpfrut), z delikatnie wyczuwalną słodyczą (kandyzowany ananas i suszona morela w tle). W ustach zachwyca doskonały balans – jest wyraźna kwasowość, uzupełniona o nuty słodyczy, dojrzałą (choć delikatną goryczkę) i podpierający budowę alkohol, który będąc wyczuwalnym zupełnie nie przeszkadza. Nie jest to rześka dziewka, a raczej ułożona dama, choć niezbyt szacowna i w młodym wieku, ale i tak Was zauroczy! Wino nadzwyczaj pijalne, bardzo szybko znika z kieliszków. 2009 rocznik wydaje się idealny do picia w tej chwili. Przywodzi na myśl równie ciekawą butelkę z MineWine, czyli MagLen, o której też powinniście poczytać.

Doskonała okazja do spróbowania tej butelki pojawi się jutro, na Kolacji Morskiej w Encantado (niestety miejsc już brak!), gdzie Iga zaserwuje najgenialniejsze owoce morza w Poznaniu, Maciej wybrał idealnie pasujące do nich wina, a ja (w zastępstwie) nieco o nich opowiem. Zatem zapraszam – zapewne będzie pysznie i ciekawie! Krewetki, kalmary i anchois do boju!

Polak Węgier – dwa bratanki

Mine Wine Malta Festiwal dobiegł końca. Moją relację od dziś znajdziecie na Winicjatywie, ale emocje, przeżycia, rozmowy wokół tematu – nadal trwają! Było to fantastyczne wydarzenie, o którym długo nie zapomnę, a lepszego w tym roku już nie oczekuję. Wśród wszystkich spotkań z producentami, jedna z historii urzekła mnie szczególnie.

oblegane węgierskie stoisko podczas MineWine Malta Festiwal

Otóż polskie małżeństwo (państwo Malchrowicz) zdecydowało się na niezwykły prezent w 25 rocznicę ślubu – wykupili fragment winnicy na Węgrzech, w Egerze, od rodziny Petreny. Owe kilka hektarów obsadzone jest nieznanym mi dotąd szczepem, o nazwie, której powtórzyć nie potrafię (cserszegi fuszeres). Z przeznaczonego dla win słodkich grona, robi się tutaj trunek wytrawny poprzez wcześniejsze zbiory.

MagLen Cserszegi Fuszeres 2010, bo tak brzmi jego nazwa, to słodki w nosie trunek, wykazujący przyjemne aromaty lipowe i anyżowe, z lekkim dodatkiem ziołowym oraz owocowym (niedojrzałego ananasa). W ustach wino jest bardzo świeże i intensywne, nieco znika anyż i lipa, ale wyraźniejsze są przyprawy, cytrusy i owoce egzotyczne. Doskonale radzi sobie z dość pikantną kuchnią (mimo zaledwie 12% alkoholu), podobno sprawdzone jest także łączenie go z białą kiełbasą i potrawami stołu wielkanocnego!

Ta piękna historia jest niesamowicie cennym aspektem w sprzedaży wina, jednak Wasz portfel specjalnie nie odczuje zakupu. Butelka to wydatek 34pln. Warto zatem odwiedzić MineWine i rozkoszować się nadzwyczajnymi polskimi Węgrami, a przy okazji sprawdzić też selekcję z Petreny (doskonały Pinot Noir 2008 oraz Big Band 2007).