Archiwa kategorii: NAJBARDZIEJ POLECANE

POLSKA DUSZA W MOSELWEIN

Najlepsze polskie wina – tak chciałoby się rzec. Niezupełnie polskie, są to niemieckie rieslingi, ale z niezaprzeczalnie polską duszą! Andrzej Greszta po raz pierwszy trafił nad Mozelą prawie 20 lat temu, w 1996 roku. Przez pierwsze lata był pracownikiem winnic, jak wielu naszych rodaków. Swoją pasję i umiejętności postanowił jednak rozwijać, zmierzając nieuchronnie w stronę winiarstwa z własnej ręki, a nie tylko pracy na cudzych parcelach.

DSC_1394

Stopniowo poszerzał swoją wiedzę m.in. u boku jednego z najambitniejszych winiarzy w Kröv – Jana Kleina z Weingut Staffelter Hof. Unijne otwarcie granic i opcji edukacyjnych dało Greszcie możliwość podjęcia nauki w szkole winiarskiej w Bernkastel. Z nowym bagażem doświadczeń i wsparciem Jana Kleina Polak zwinifikował swój pierwszy rocznik w A.D. 2006. Czytaj dalej POLSKA DUSZA W MOSELWEIN

WINO NA WINOBRANIE

W Zielonej Górze nadchodzą zmiany na lepsze! Fakt, że polskie wina z roku na rok robią postępy, zaobserwowaliśmy wszyscy. Teraz również włodarze miast związanych z polskim winiarstwem, zauważają wartość swojego dziedzictwa. W Zielonej Górze po raz pierwszy „Winem Winobraniowym” zostanie produkt lokalny. Jego zadaniem jest promowanie i reprezentowanie całego turystyczno-społecznego wydarzenia, jakim niewątpliwie zielonogórskie Winobranie stało się przez długie lata swojej tradycji. Do tej pory niestety, w roli głównego trunku festiwalowego występowały wina zagraniczne.

25 i 26 czerwca w Palmiarni Zielonogórskiej odbył się wybór „Wina Winobraniowego”. Głosami zarówno publiczności jak i komisji ekspertów winiarskich (w której miałem przyjemność zasiadać), winem kolekcjonerskim zostało białe Cuvee 2014 z winnicy Na Leśnej Polanie. Czytaj dalej WINO NA WINOBRANIE

MYTHOS MOSEL 2015 #2

Mythos Mosel jest najlepszą okazją, aby porównać winiarskie gwiazdy z młodymi, dopiero aspirującymi do najwyższych laurów winiarzami lub posiadłościami wychodzącymi z cienia słynnych sąsiadów. Takie zestawienia to spora frajda. Zwłaszcza gdy winiarze z uśmiechem naleją Wam kilka kieliszków w ciemno, a po wszystkim okazuje się, że to nie legendy oceniliście najwyżej 😉

Owszem , młodzieży sporo jeszcze brakuje do topowych wytrawnych i słodkich win najbardziej uznanych producentów. Jednak w podstawach mogą śmiało rywalizować. Gutswein na wytrawnie, prostsze feinherby, kabinetty i bazowe spätlese często prezentują bardzo zbliżony poziom. Różnicę robi ewentualnie cena, często dwukrotnie niższa.

Czytaj dalej MYTHOS MOSEL 2015 #2

JUNGE WILDE – MATTHIAS MEIERER

Po raz pierwszy spotykam Matthiasa Meierera [Weingut Meierer] na targach ProWein w 2014 roku. Fantastyczny młody winiarz, bez pardonu opowiada o swojej pracy. Wszystko z dużą dawką luzu i litrową butelką rieslinga ‘w sam raz na śniadanie’. Degustuję niemal wyłącznie sample z kadzi [zatem wina jeszcze nie gotowe do zabutelkowania], z niezbyt porywającego nad Mozelą 2013 rocznika. W pamięci pozostaje błysk geniuszu. Dwa miesiące później w gronie przyjaciół podjeżdżamy pod drzwi rodzinnego domu przy winiarni w Kesten, aby spokojnie spróbować wszystkich win i nieco więcej o nich pogadać.

32-letni winemaker ma za sobą imponujące osiągnięcia. Ukończył prestiżową szkołę w Geisenheim i praktykował w wielu słynnych winnicach (m.in. Leitz, choć niezbyt chętnie się do tego przyznaje, a powodów nie będę zdradzał, żeby nie wojować z legendą!). Po studiach (w 2006 roku) podjął pracę w osławionej posiadłości Weingut Fritz Haag w Braunebergu. U Olivera spędzał 3 dni w tygodniu, przez pozostałe 4 pracował w rodzinnym gospodarstwie razem z ojcem. W międzyczasie był wykładowcą szkoły winiarskiej w Trewirze. Jako 26-latek został wybrany najlepszym młodym winiarzem roku 2008 przez Niemieckie Stowarzyszenie Rolnictwa. Wszystko to osiągnął pracując w nikomu nieznanej wiosce Kesten, znajdującej się pomiędzy Piesportem a Brunebergiem właśnie. Tutejsza czołowa parcela – Kestener Paulinshofberg – jest naturalnym przedłużeniem Brauneberger Juffer Sonnenuhr, jednej z legendarnych działek nad Mozelą. Wzniesienie jest odrobinę niższe i nieco oddalone od rzeki, ale tak samo stromo nachylone i obdarowane doskonałą ekspozycją południową i południowo-wschodnią.

Czytaj dalej JUNGE WILDE – MATTHIAS MEIERER

TERRASSENMOSEL SUPERSTAR – Matthias Knebel

Mozela nie jest jednorodnym geologicznie i topograficznie tworem jak zwykło się myśleć poza granicami samego regionu. Wędrując wzdłuż biegu rzeki, w dolnej części trafiamy na dolinę tak urwistą, że uprawa winorośli możliwa jest wyłącznie na tarasach. Nachylenie łupkowych stoków sięga miejscami niemal 70 stopni, dzięki czemu Terrassenmosel uznawane jest za najbardziej stromy region winiarski świata. Sam łupek natomiast różni się od górnego czy środkowego biegu. Gleba Untermosel zawiera zdecydowanie więcej żelaza, a sam obszar ma największy odsetek czerwonego łupka, który daje odmienne w charakterze wina – nieco ostrzejsze, bardziej pikantne i za młodu mocniej niż inne rieslingi pachnące siarką i prochem po wystrzale (nie ma tu natomiast bezpośredniego powiązania z siarkowaniem!)

DSC_1683
Tarasy na Uhlen

Czytaj dalej TERRASSENMOSEL SUPERSTAR – Matthias Knebel

Weingut Grans-Fassian

Piękny poranek nad Mozelą. Wsiadamy do auta, aby przejechać małe 12km. Mijamy słynną na całym świecie działkę Piesporter Goldtröpfchen. Nieco z boku zostawiamy Drhoner Hofberg. Dojeżdżamy do Trittenheim. Przekraczamy rzekę, za którą rozciąga się najwspanialsza apteka świata – Trittenheimer Apotheke. Nasza droga przecina podnóże jednej z najsłynniejszych niemieckich parceli, a na nawigacji już widać cel trasy – Leiwen, Weingut Grans-Fassian.

W drzwiach wita nas osobiście Gerhard Grans, jeden z czołowych winiarzy nad dzisiejszą Mozelą. Człowiek wielki, bo dostarczający świetne wina nawet w trudniejszych rocznikach. Rozmawiamy o rynku w Niemczech, w Polsce. Ostatnich trudnych rocznikach (2013 i 2014). W międzyczasie w kieliszku pojawiło się Cuvee 9. Degustowane nieco obok dyskusji, a już czuć, że będzie świetnie. Szczera, radosna, owocowa Mozela. 9,5% alkoholu i niemal 20g/L cukru resztkowego (wierzcie mi lub nie, ale smakowało delikatnie off-dry, a nie w pełni półwytrawnie jak powinno – kwasowość robi swoje, wschodnie zbocza również). Już wiemy, że tego dnia wybraliśmy dobry adres.

DSC_1308
Gerhard Grans oprowadza nas po Trittenheimer Apotheke

Czytaj dalej Weingut Grans-Fassian