Archiwa kategorii: WYJAZDY

POLSKA DUSZA W MOSELWEIN

Najlepsze polskie wina – tak chciałoby się rzec. Niezupełnie polskie, są to niemieckie rieslingi, ale z niezaprzeczalnie polską duszą! Andrzej Greszta po raz pierwszy trafił nad Mozelą prawie 20 lat temu, w 1996 roku. Przez pierwsze lata był pracownikiem winnic, jak wielu naszych rodaków. Swoją pasję i umiejętności postanowił jednak rozwijać, zmierzając nieuchronnie w stronę winiarstwa z własnej ręki, a nie tylko pracy na cudzych parcelach.

DSC_1394

Stopniowo poszerzał swoją wiedzę m.in. u boku jednego z najambitniejszych winiarzy w Kröv – Jana Kleina z Weingut Staffelter Hof. Unijne otwarcie granic i opcji edukacyjnych dało Greszcie możliwość podjęcia nauki w szkole winiarskiej w Bernkastel. Z nowym bagażem doświadczeń i wsparciem Jana Kleina Polak zwinifikował swój pierwszy rocznik w A.D. 2006. Czytaj dalej POLSKA DUSZA W MOSELWEIN

Reklamy

MITYCZNA MOZELA – MYTHOS MOSEL 2015

3 dni, 20kilometrów, 25 winiarni, 90 winiarzy, ponad 500 win
I prawie 3tys. degustujących! Mythos Mosel wystartowało w 2014 roku. Druga edycja miała miejsce w ostatni weekend maja 2015 i jest prawdopodobnie najlepszą degustacją mozelskich win w regionie, otwartą dla szerokiej publiczności. Polecam każdemu zarezerwować czas na edycję 2016! WARTO!!!

JAK TO SIĘ ZACZĘŁO?:

Czytaj dalej MITYCZNA MOZELA – MYTHOS MOSEL 2015

RIESLING vs. BREUER – to nie jest łatwa miłość!

Uwielbiam te wina. Ilekroć na butelce przede mną pojawia się nazwa „Weingut Georg Breuer” wiem, że czeka mnie kilka dobrych chwil. Styl, który jest pełen sprzeczności – mineralnej werwy i nadzwyczajnej intensywności, a jednocześnie ujęty w powściągliwej ekspresji. Za młodu skryte w kwasowej szacie, nieco wręcz wycofane aromatycznie, dojrzewają wspaniale, nie tracąc ani krzty elegancji. Jednocześnie nabierają nonszalanckiego, bogatego, ale nie ordynarnego charakteru. Magnetyzmu, któremu nie można się oprzeć. Wśród największych nazwisk Rheingau, a do takich należy Theresa Breuer, powstają wspaniałe wina. Stylistycznie daleko im do „opasłych osiłków” z cieplejszych regionów Niemiec, pełnych wulgarnego przepychu już za młodu. Pijąc dobre Rheingau, trudno pomylić go z fruit-driven Palatynatem, choć niektórym pismakom ostatnio takie tezy w głowie. Cóż, opinie kreowane na bazie doświadczeń z winiarzami przeciętnej próby, bądź wręcz drugiej ligi niewiele wniosą do dyskursu.

WP_20150425_006

Czytaj dalej RIESLING vs. BREUER – to nie jest łatwa miłość!

NIEMCY MAJĄ SIĘ DOBRZE! #2014

Rocznik 2014. Tak właśnie – nowy, jeszcze nie zabutelkowany w większości przypadków, czeka na swoją premierę. A ja kilka rzeczy już wiem o niemieckich efektach tegorocznej winifikacji. Przede wszystkim wiem, że jest dobrze, zdecydowanie lepiej niż w zeszłym roku. Kwasowość już w tej chwili wydaje się być bardziej zintegrowana. Udane są zwłaszcza podstawowe QbA i Kabinetty (czego szczególnie brakowało w zeszłym roku). Będzie co pić na wiosnę drodzy fani rieslinga i spółki!!! 😉

WP_20141029_007

Czytaj dalej NIEMCY MAJĄ SIĘ DOBRZE! #2014

PO SEZONIE – BEZ WYPRZEDAŻY!

Wróciłem. Z wakacji ot co! Jesienią morze jest piękne. Nadbałtyckie wojaże zaprowadziły nas to tu, to tam. Na GPS-ie Świnoujście, Międzyzdroje, Rewal, Ustronie Morskie, Kołobrzeg… Ale przede wszystkim Niechorze – jeden z najpopularniejszych kierunków poznańskiego wywczasu. Wino w bagażniku, bo przecież poza Carlo Rossi i El Sol niczego się nie napiję. Tak myślałem zawsze. Dopóki nie trafiłem do Ptasiego Zaułka. I kilku innych miejsc po zachodnim wybrzeżu rozsianych. Czytaj dalej PO SEZONIE – BEZ WYPRZEDAŻY!

RIFFEL – Hesja bez zobowiązań

Wakacyjne myśli uciekają gdzieś daleko za horyzont. Zarzućcie zatem plecaki i spakujcie Waszego ulubionego silvanera bądź rieslinga, bo dziś wycieczka będzie długa, na sam zachodni skrawek Hesji Nadreńskiej. Wybieramy się do sielskiego miasteczka Bingen-Büdesheim. W drzwiach wita nas przesympatyczne małżeństwo Państwa Riffel, a Ecovin obwieszcza wszystkim, że działamy w zgodzie z naturą. Carolin prowadzi nas na wewnętrzny taras, gdzie już czeka nasz stolik degustacyjny. Obok zasiada dwójka Węgrów. Już po chwili orientujemy się, że to ich dobrzy znajomi – mały importer z okolic Budapesztu. Czytaj dalej RIFFEL – Hesja bez zobowiązań