Archiwa tagu: Liban

LEGENDA – MUSAR ’98

Całkiem niedawno w wywiadzie dla Winicjatywy wyznałem, że marzy mi się libańska legenda w starszych rocznikach. Nie musiałem długo czekać, a u Maćka Bombola w Enotece Polskiej podobno św. Mikołaj zostawił dla mnie butelkę (serdecznie Mikołajowi dziękuję!). Nie wytrzymałem długo. Jestem po degustacji, w doborowym towarzystwie i to było właściwe rozwiązanie:

IMG20130117_001

CHATEAU MUSAR GASTON HOCHAR 1998
typ: czerwone, wytrawne, ciężkie
producent: Chateau Musar
region: Bekaa, Liban
szczepy: cabernet sauvignon, carignan, cinsault
dojrzewanie: długa fermentacja, pół roku w cementowych kadziach, rok beczki francuskiej
importer: Centrum Wina
cena: zdzierstwo 🙂 w UK i Niemczech u dobrych merchantów ok. 90 zł za bieżące roczniki
OCENA: 5SOW 5,0

Trudno podchodzi się do legendy, a ta była wyjątkowo oporna. Korek poddał się dopiero po ciężkich bojach, a jego resztki musieliśmy przecedzić przez gazę. No cóż – bywa i tak. Ale warto było.

Świeżo po przelaniu do karafki rozpoczęło nutami wiejskimi. Po przewietrzeniu zaczęło znów wiejskim obejściem i obornikiem, ale z czasem rozwijała się istna bomba aromatyczna, którą trudno opisać. Łąka pełna kwiatów i grzybów, nieco liści po deszczu, dym z dogaszanego ogniska, pieczone owoce, zapach świątecznej pieczeni, suszone grzyby na ganku u babci, aromatyczna bomba rumowa, likier wiśniowy, wyraźne przyprawy, zioła i nuty balsamiczne. Z czasem wśród tych wszelkich dojrzałych zapachów pojawił się również świeży owoc, co wydawało się nieprawdopodobne. Typowe dla Musara lekkie utlenienie jest tu obecne śladowo. Usta równie bogate jak nos, jeśli nawet nawet nie ciekawsze. Budowa idealnie zrównoważona, garbnik już miękki, kwasowość pięknie zespolona ze strukturą, alkohol wtopiony. Czysta poezja.

Z pewnością kolejna dekada leżakowania nie zaszkodzi tej butelce. Jednak otwierając ją teraz również się nie zawiedziecie. Szczerze – nawet gdybym miał całą skrzynkę, nie wiem czy powstrzymałbym się przed wypiciem jej w przeciągu najbliższego roku lub dwóch 🙂

Reklamy

Cuda w kieliszku!

Za oknem minus 20 kilka stopni w skali Celsjusza. Idealne warunki, aby odpalić Porto, Maderę czy inne wzmacniane cuda. Dobry Single Malt też wydaje się niezłym rozwiązaniem dla ogrzania organizmu. Zawsze można przytulić się do kaloryfera, albo wydobyć z szafy najcieplejszy koc, barchanowe gacie i wełniane skarpety.

Ja mam dla Was nieco inną propozycję rozgrzewania się – małą wycieczkę do gorącego LIBANU! Po zachwytach nad Musarem i Massayą (nie tylko moich zresztą), przyszedł czas na najstarszą winnicę kraju (i największą zarazem, skupiającą podobno ok. 70% całego winnego biznesu Libanu) – CHATEAU KSARA. Legenda to może nieco za dużo, ale respekt przed tą butelką czułem spory, zgarniając ją z jednego z łódzkich sklepów (Winnice Świata). Cena na paragonie (112PLN) wskazywała, że powinno być ciekawie, ale jak to z winem bywa nie zawsze wysoka cena daje pełną satysfakcję.

Cóż zatem przyniosła nam degustacja flagowego produktu winnicy z rocznika 2002. Same cuda w kieliszku. Naprawdę!

CHATEAU KSARA 2002

Cabernet sauvignon(60%), merlot (30%), petit verdot (10%)

OKO: Wino nie jest w pełni klarowne; nie było filtrowane.

NOS: Średniej siły, elegancki, wysokiej jakości i kompleksowy. Aromaty od świeżego czerwonego owocu, przez susz kompotowy, przyprawy, dym, tytoń owocowy, po popiół z ledwie gaszonego ogniska, kawę i kakao. Boskie zmiany w czasie i niezwykły rozwój przy napowietrzaniu. Dekantacja konieczna – spożywać minimum po godzinie (nasze stało łącznie 3,5 i z każdym kieliszkiem pojawiały się nowe aspekty zapachowe i smakowe).

USTA: Budowa idealnie zrównoważona (pierwsze skrzypce gra żywa kwasowość i alkohol, drugie cukier i garbnik – ten ostatni już ułożony, choć nadal z werwem). Aromaty są bardzo zbliżone do odczuć z nosa, nieco bardziej intensywne, trudne do wyodrębnienia i doskonale zgrane. Jest dużo owocu, ale też suszu, dymu, lekkiej wędzonki, popiołu, gorzkiej czekolady. Wszystko jest eleganckie, ostrzejsze nuty są bardzo subtelne i pięknie wkomponowane w całość.

PODSUMOWANIE: Jedno z najlepszych win jakie trafiły do mojego kieliszka w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Cudowne, wspaniałe, warte dużo większych pieniędzy. Prawdziwe winiarskie święto, a to tylko jedna butelka. Jeśli będziecie mieli szansę, polecam zakup – i wypicie bez przechowywania. Zdaje się, że roczniki 2002 właśnie osiąga swój szczyt!

OCENA: 96pkt, wino wybitne!   

Jeśli miłość do wina objawia się w pełni w butelkach osobiście dla degustatora wyjątkowych, to ta etykieta uwiodła mnie i rozkochała do granic możliwości.

Winiarstwo mniej zwyczajne – LIBAN

Ostatnie spotkanie Klubu Sommeliera budziło ekscytację, gdy tylko ustalony został temat – LIBAN. Znów zajmujemy się winiarską egzotyką, ale tym razem tą znaną i uznaną na całym świecie za naprawdę wielką. Kultura winiarska, której korzenie sięgają 6 tysięcy lat wstecz, nieprzerwana nawet wojnami i przebiegiem linii frontu przez pola winnic. Niezwykłe warunki naturalne, fantastyczne krajobrazy, jedne z najwyżej położonych winnic na świecie (średnia wysokość przekracza 1000m npm, a winnice pojawiają się do 1800m npm!), lokalne szczepy i Fenicjanie, którzy właśnie z tego regionu rozprzestrzenili sztukę wyrobu wina na cały basen Morza Śródziemnego! W tej chwili w Libanie jest (podobno) 33 producentów wina, a liczba ta stale rośnie (dla porównania w 2005 roku funkcjonowało ich 18). Do najbardziej znanych należą legendarny już Musar oraz Kefraya, Ksara i Massaya.

Krzysiek Rosołek przygotował nie tylko fantastyczną prezentację libańskiego winiarstwa, ale i wspaniałą degustację butelek Chateau Musar.  Jedno trzeba o tych winach powiedzieć – są subtelne, stonowane, nadzwyczaj eleganckie. (Trafił się także zupełnie inny w stylu egzemplarz Massaya Silver Selection)Przy czym widać wyraźnie, że Liban próbuje podążać drogą starej szkoły francuskiej, z naprawdę dobrymi efektami. A jeśli chcecie wiedzieć więcej i spróbować sami, to skontaktujcie się z Michałem i zapraszamy na kolejne spotkania Klubu!

Nazwa: MUSAR JEUNE

Rocznik: 2008

Szczepy: Vermentino, Viognier, Chardonnay

Producent: Chateau Musar

Bardzo ciekawe wino, które Musar stworzył generalnie jako serię dla gastronomii. Ciemnosłomkowa barwa ze złotawym refleksem mocno przykuwa wzrok. W nosie piękne zapachy lekko spożywcze oraz owocowe. Odnajdziemy spory ładunek egzotycznych owoców, nieco miodu, przejrzałego jabłka, nawet truskawki, skórkę pomarańczową. W ustach silna kwasowość i dobrze wyczuwalny garbnik, z jednocześnie wyraźnym odczuciem lekkiej słodyczy i przyjemnie równoważącego całość alkoholu. Na pewno butelka mocno dojrzała z aromatami orzecha, lekką metalicznością i dojrzałym jabłkiem. Finisz średniej długości. Bardzo ciekawe wino, ale osobiście wolę nieco świeższe egzemplarze białych trunków – możliwe, że młodszy rocznik byłby tutaj rozwiązaniem.

 ___________________________________________________________________________________________

Nazwa: MUSAR JEUNE

Rocznik: 2009

Szczepy: Cinsault, Syrah, Cabernet Sauvignon

Producent: Chateau Musar

Czerwony odpowiednik poprzedniej butelko o pięknym kolorze purpury. W nosie sporo lakieru, trochę pieprzu, wiśni w likierze, nieco obornika i spoconego siodła – ciekawie i intensywnie. W ustach wyczuwalny silny garbnik, wysoka kwasowość oraz dość mocno grzejący alkohol. Aromaty stłumione przez strukturę, wracają dopiero z czasem z języka, ale są bardzo konsekwentne z nosem. Finisz jest już owocowy i lekko pikantny, długi. Generalnie intrygujące wino, przy którym chce się  wziąć kolejny łyk. Bardzo długi i przyjemny 3 nos (wraz ze strukturą) aż proszą się o dłuższe dojrzewanie tej butelki – jeśli ktoś jest w stanie wytrzymać 🙂 Wielki plus – dobry stosunek jakości do ceny (butelka w granicach 60 PLN).

 ___________________________________________________________________________________________

Nazwa: CHATEAU MUSAR WHITE

Rocznik: 2003

Szczepy: Obaideh and Merwah (endemika)

Producent: Chateau Musar

Niezwykłe wino najwyższej serii Musar. Białe, długo dojrzewające (dopiero 7 lat po zbiorach wypuszczane na rynek). Winifikacja w baryłkach (30% nowych w każdym roczniku). Przed podaniem zalecana dekantacja. Temperatura serwisu 15 stopni C. I oto co otrzymujemy. Zniewalająca barwa szczerego złota, wpadająca wręcz w lekko miedzianą. Już pierwszy nos intensywny. Drugi rozwija się niesamowicie i bardzo szybko. Aromaty nietypowe, przypominały na początku coś jakby pieczonego kurczaka, sos pieczeniowy, skórę, lekko gnijące jabłko, smalec. W tle wanilia i aromaty drewna. To był moment, w którym zastanowić się należało, czy czasem butelka nie jest utleniona. Fakt korek nie był w rewelacyjnym stanie, ale nie wyglądało na to, żeby przeciekał. Uznajmy zatem, że owe specyficzne odczucia to fakt niezwykłości wina.

Z czasem w kieliszku pojawiły się świeższe zapachu, trochę cytrusa nieco wody cedrowej, pokrzywy. W ustach równie ciekawie, z dużą dawką aromatów redukcyjnych. Trudno ująć to wino słowami – tak naprawdę, żeby zrozumieć o co w nim chodzi, trzeba go spróbować. Finisz bardzo długi, III nos bardzo przyzwoity – mogłoby dojrzewać dalej (choć warto je przekorkować).

 ____________________________________________________________________________________________

Nazwa: HOCHAR PERE ET FILS

Rocznik: 2004

Szczepy: Cinsault, Cabernet Sauvignon, Grenache, Carignan

Producent: Chateau Musar

Młodsze wydanie legendarnego Musara – wino, które podobno jest wyznacznikiem jakości bieżącego rocznika (wypuszczane na rynek 2 lata wcześniej niż Chateau Musar). Jeśli tak faktycznie jest to rocznik 2004 należy uznać za naprawdę udany. Bardzo złożone aromatycznie wino z dużą ilością kwiatów, owoców, czekolady, przypraw i nutą eukaliptusa. Ciekawa budowa ze sporą dawką kwasowości i alkoholu oraz lekkim garbnikiem. W ustach dość pikantne, gryzące, z wyraźnym aromatem papryki i wiśni w czekoladzie. Długie i bardzo przyjemne. Ocenione zbiorowo na 89-90 punktów i niech to będzie najlepszą rekomendacją!

 ___________________________________________________________________________________________

Nazwa: CHATEAU MUSAR

Rocznik: 2002

Szczepy: Cabernet sauvignon, Cinsault, Carignan

Producent: Chateau Musar

Legenda. Uznane za jedno z najbardziej indywidualnych win świata. Teraz rozumiem dlaczego.

Bardzo gęste łzy, intensywna barwa krwistej czerwieni, z lekką cegłą na rancie. Niezwykłe zapachy wszelkiego rodzaju – zaczyna się acetonem i bardzo dojrzałymi truskawkami, z czasem przychodzi zapach róży i eukaliptusa, pojawia się kawa, lekki obornik, sporo przypraw i zapachów korzennych. Silnie taniczne, z dobrą kwasowością i rozgrzewającym alkoholem. W tym winie jest coś niezwykłego i nie da się go opisać, tak aby oddać w pełni sens tego, co czujemy w trakcie degustacji. Klasa sama w sobie.

____________________________________________________________________________________________

Nazwa: Massaya Silver Selection

Rocznik: 2007

Szczepy: Grenache, Cinsault, Cabernet Sauvignon, Mourvèdre

Producent: Chateau Musar

Na koniec przyszło nam spróbować nieco odmiennego w charakterze wina. Massaya okazała się bardziej nieokiełznana i mniej subtelna niż poprzedzające butelki. Silnie aromatyczna i z mocną budową – zdecydowanie prostsza butelka, gdzie wszystko podane jest wprost. Dominował smak i zapach przypraw, ciemnego owocu oraz lekkiej obory. Nie trzeba nad nim medytować i doszukiwać się ukrytych związków aromatycznych czy elementów budowy. Siąść, wypić i uraczyć się naprawdę dobrą robotą winiarską.

Tym właśnie uraczył nas Liban. Wina doskonałe, z którymi chce się obcować. Niestety nie są to butelki ani popularne, ani szeroko dostępne w Polsce. Musara znajdziecie w Centrum Wina, czasami w mniejszych sklepach specjalistycznych. Jednak o inne butelki trzeba mocno się postarać. Zatem owocnych poszukiwań! A już na następnym spotkaniu – MAROKO!