Archiwa tagu: Nowa Zelandia

Burgund z Nowej Zelandii – Saint Clair Pioneer Block Pinot Noir

Zaskoczyło to mało powiedziane – to wino mnie zszokowało! Gdyby ktokolwiek chciał przeprowadzić blind test i pokazać, że rzeczy oczywiste wcale takimi nie są – poniższa butelka nadaje się idealnie. Wybieramy się zatem na wycieczkę do Burgundii, w stajenne aromaty i cudowna głębię, w fantastyczny rozwój wina w czasie. Ale zaraz zaraz. New Zealand. MARLBOROUGH! Oj ta butelka potrafi dać pstryczka w nos niejednemu śliniącemu się na myśl o burgundzkich pinotach!

Saint Clair Pioneer Block Pinot Noir 2007

typ: czerwone, wytrawne, ciężkie
region: Marlborough, New Zealand
szczep: Pinot Noir
rocznik: 2007
dojrzewanie: nowy dąb francuski
importer: Dom Wina
cena: ok. 64pln
OCENA: 4+

Typowy trunek dla zwolenników gatunku. To wino idealnie uwidacznia, dlaczego klasyczny pinot noir jest ukochanym bądź znienawidzonym gatunkiem (ja należę do jego miłośników). W pierwszym starciu, w nosie otrzymacie aromat obory i wiejskiego podwórka! W ustach też jest ciężko, w wersji stłumionej beczką, z dawką rozsądnego utlenienia, i zwierzęcymi nutami. Ale gdy się nieco przewietrzy otwiera skrytą wcześniej owocowość, szorstki garbnik się zmiękcza, a wino roztacza piękne spectrum  aromatów i niezwykłej głębi. Najlepsze jest kolejnego dnia, gdy z tła wychodzą świeższe nuty leśne i czerwonych owoców, przebijające się wyraźnie spod beczkowych aromatów, a w nosie czuć końskie siodło i zwierzęcą sierść. Jeśli to lubicie, warto skorzystać z oferty outletu Domu Wina – i to dość szybko, bo wydaje się, że to wino właśnie weszło w fazę swojego szczytu! 

Majówka – lato za oknem i w kieliszku!

Przypadkiem wpadłem wczoraj do M&S, bardziej w poszukiwaniu jakiś ciekawych ciastek na majówkę. Zwyczajowo jednak, najpierw skierowałem się do stoiska z winami. Przejrzałem aktualne promocje, dokonałem zakupu i wyszedłem. Na parkingu przypomniałem sobie, że jakieś ciastka miały być. No trudno – wino lepsze!

Pogoda za oknem prawdziwie letnia, więc i wybór był szybki – sauvignon blanc, Nowa Zelandia. Oznaczone jako wino miesiąca M&S (przecenione 14 zł!), więc należało być ostrożnym. Rocznik poprzedni (2010), więc nie było źle. Stwierdziłem, że warto zaryzykować. No i się opłaciło:

SEIFRIED ESTATE NELSON 2010
typ: białe, wytrawne, średniej ciężkości
region: Nelson, Nowa Zelandia
producent: Seifried Estate
rocznik: 2010
szczep: 100% sauvignon blanc
kupione w: Marks and Spencer
cena: 28,99PLN (normalnie ok. 43 zł)

OCENA: 86pkt

Kolor delikatnie słomkowy, z mnóstwem zielonego refleksu. Zapach dość intensywny od samego początku, po zamieszaniu jeszcze się wzmacnia. Znajdziecie typowe aromaty odszczepowe – wyraźny agrest i grejpfrut, uzupełnione cytrusami, morelą i skoszoną trawą, a także nutą owoców tropikalnych (papaja, zielony banan, mango).

Tożsame aromaty powtarzają się w ustach, a do tego dochodzi dobra kompozycja w budowie, oparta na bardzo mocnej kwasowości (ale dobrze wtopionej w wino) i dość wyraźnym garbniku od winogron (spore odczucie goryczy, acz dobrze współgrającej z aromatami i budową). Wino jest świeże, a przy tym intensywne, średniej ciężkości, z długim i orzeźwiającym posmakiem.

Ta butelka to doskonały wybór na majówkę. Klasyk gatunku, doskonały do poznawania win z sauvignon blanc. W dodatku, mnóstwo pięknych aromatów i ogromna świeżość przydadzą się na słońce i temperatury za oknem. Świetnie połączy się z lekkimi sałatkami, mniej tłustymi rybami i delikatniejszymi serami. Czego chcieć więcej na magicznej półce poniżej 30zł!