PROJECT RIESLING

Dlaczego Riesling?!

Odpowiedź jest prosta – to niedoceniony król białej winorośli. Twórca win przeróżnych – od prostych, codziennych aż po najwybitniejsze arcydzieła białej wnifikacji. Raz wbijający mineralny sztylet kwasowej wytrawności, kolejnego dnia prowadzący przez delikatnie słodkawy kosz owoców, a kończący ekstraktywnymi wina z późnych zbiorów o niewyobrażalnie wysokim poziomie cukru resztkowego i równie potężnej kwasowości. Jest prawdopodobnie najlepszym kompanem jedzenia, radząc sobie z ostrygami, szparagami, ale i dziczyzną! Równie dobrze można go sączyć bez dodatków. Wspaniale dojrzewa, osiągając po latach walory, o których inne szczepy mogą tylko marzyć! Roczniki ’90 i z początku lat 2000 dopiero weszły w swoją najlepszą fazę!!! [mamy rok 2014 kiedy to piszę] Wina z tego szczepu niesamowicie zmieniają się z czasem, przechodząc przez najróżniejsze fazy, jednak wciąż utrzymując kwasowy kręgosłup. Riesling jest po prostu idealny!

1978695_719333091439709_1536076283_n

Największe inspiracje?

Kilka rodzinnych winnic – na czele od zawsze stoją: Rudolf Fürst i Horst Sauer (Frankonia), Fritz a teraz Johannes Hasselbach (Hesja Nadreńska – Weingut Gunderloch), Johannes Haart i Oliver Haag (Mozela), Robert Weil, Georg Breuer, Joachim Flick i Gunter Künstler (Rheingau), Cornelius Dönnhoff i kilku innych rieslingowych cudotwórców. Ale też młodzież jak Mathias Meierer, Sebastian Schäfer czy Stefan Winter.

10151162_506665232772890_2097719893_n
O czym?

Riesling pochodzi z niemieckiej Doliny Renu i w swojej ojczyźnie daje prawdopodobnie najlepsze rezultaty. Zatem, Project Riesling najczęściej będzie traktował o winach niemieckich, acz nie zabraknie producentów z Alzacji i Austrii, a gościnnie także z innych regionów świata – zwłaszcza Kalifornii, Australii i Nowej Zelandii, gdzie powstają coraz ciekawsze butelki z Deutsche König. Osobiście darzę szczególnym zamiłowaniem Frankonię, więc czasem na łamy Project Riesling trafią także Silvanery i Spätburgundery, głównie z tego regionu.

Po co to wszystko?!

Najzwyczajniej w świecie – aby dzielić się spostrzeżeniami i radością z picia najlepszych białych win świata. Bo tak właśnie postrzegam rieslingi zza naszej zachodniej granicy. Wszystko w pełni subiektywnie, ale na ile możliwe – RZETELNIE. Do zobaczenia przy kieliszku!

Reklamy

Jedna myśl nt. „PROJECT RIESLING”

  1. Szykuje się naprawdę ciekawa seria… czelamy z niecierpliwością na ciąg dalszy 🙂 pozdrowienia z Norwegii !!

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.