Archiwa kategorii: FOOD&WINE

BRATWURST, jabłka i WINO!

Nasz FOOD&WINE corner nabiera rumieńców. Jak możecie zauważyć na stronie pojawiło się nieco odświeżone menu, a w nim ta właśnie kategoria. Z Tomkiem mamy aż nadmiar pomysłów i jak zwykle za mało czasu. Ale nie przestaniemy dziś zaskakiwać! Oddaje zatem głos Butem w Kisiel, abyście wiedzieli czym zainspirowało mnie dzisiejsze danie. Czytaj dalej BRATWURST, jabłka i WINO!

FOOD & WINE PAIRING #1

Pomysł, który zrodził się solidny rok temu wreszcie wchodzi w fazę realizacji. Najpierw brakowało czasu, później odpowiedniej osoby, która zajmie się częścią gastronomiczną. Wreszcie powstała koncepcja i plan, a po długich bojach wspólnie z Tomkiem Borkiewiczem z Butem w Kisiel prezentuję konsolidację działań naszych blogów w formie wspólnego łączenia wina z potrawami.

Zaczynamy daniem, które jest lekkim wspomnieniem minionych wakacji. To rzecz niezwykle prosta, ale zarazem całkiem efektowna. Połączenie chrupiących, młodych liści szpinaku z orzeźwiająca pomarańczą i lekko słonymi krewetkami w sosie pomarańczowo – miodowym. Sam opis brzmi smakowicie , a przygotowanie nie zajmuje zbyt wiele czasu, więc możecie stworzyć tę sałatkę zarówno na większe przyjęcie, jak i na skromną kolację w rodzinnym gronie. Chcecie wiedzieć dokładnie jak przyrządzić sałatkę i co Wam będzie do niej potrzebne – zajrzyjcie do Tomka.

P1070074s

Ta wakacyjna sałatka wbrew pozorom nie należy do najłatwiejszych w parowaniu z winem. O ile krewetki i szpinak w połączeniu z oliwą, w sposób jednoznaczny kierują nas na tor białych trunków, o tyle pojawiają się dwa komponenty, które będą stanowiły istotę doboru wina. Mamy zatem miód i sok z dwóch cytrusów, w tym stosunkowo słodki – pomarańczowy. Tym samym wino, którego będziemy szukać, powinno cechować się zarówno wysoką kwasowością (aby przełamać oliwę i odświeżyć całość) jak i słodkawymi niuansami, bądź wręcz pozostawionym cukrem resztkowym, aby mogło współgrać z lekką słodyczą potrawy. Jeśli sięgniecie po wino zbyt wytrawne, zginie pod naporem aromatów sałatki i będzie wydawało się kwaśno-gorzkie. Przyjemność z picia raczej żadna. Logicznym wyborem będzie sięgnięcie po nowoświatowe sauvignon blanc – najlepiej w klasycznym, nowozelandzkim stylu, gdzie rześka kwasowość przeplata się z cukierkową słodyczą. Dobrze sprawdzi się także viognier (czy to z południa Francji czy kierunków zza oceanu) – dzięki swojej eksplozji nut dojrzałych owoców egzotycznych nie zostanie stłamszony miodem, a jego zwyczajowo mocna struktura (wsparta na dobrej kwasowości) wspaniale poradzi sobie z resztą dodatków. Świetnym rozwiązaniem będą rieslingi w klasycznym stylu mozelskim czy nadreńskim – z pozostawionym cukrem resztkowym, a jednocześnie z bardzo wysoką kwasowością. I osobiście ostatnie połączenie uważam za najlepsze, zwłaszcza w zestawieniu z dwoma winami – Gunderloch Redstone Riesling 2012 (Rheinhessen, import Wina Szlachetne, cena 39pln) oraz Steinmühle Riesling Classic 2012 (Rheinhessen, FOODWINE – od listopada, cena 35pln). Doskonale sprawdzi się też Kim Crawford Sauvignon Blanc 2012 (Centrum Wina, cena 69,90pln)

REDSTONE RIESLING 2012
Wina Szlachetne
39,00pln

Gunderloch-Red-Stone-Riesling-2011
Typowy Riesling z Hesji Nadreńskiej, zwinifikowany na półwytrawnie, ale ze mocną dawką świeżej i przyjemnej kwasowości. W aromatach kwiaty i cytrusy, przeplatane ze słodkawymi, białymi owocami. W ustach kwasowość złamana słodyczą – jest mięciutko, pije się przyjemnie, ale jednocześnie wino jest bardzo aromatyczne. Warta uwagi butelka.

STEINMÜHLE RIESLING CLASSIC 2012
Foodwine (od listopada)
34,00pln

mywineportal.com-Steinmühle-Riesling-CLASSIC-2011
Jak sama nazwa wskazuje – klasyka Hesji Nadreńskiej, ale z nieco mniejszą ilością cukru, a odrobinę wyższą kwasowością. Królują cytrusy i nuty gruszkowo-jabłkowe, z lekki tłem czarnego bzu. W ustach dobrze zespolony cukier z kwasowością, wino wydaje się niemal wytrawne. Szkolny przykład na wysokim poziomie!

KIM CRAWFORD SAUVIGNON BLANC 2012
Centrum Wina
69,90pln

kimcrawford_2010-sauvblanc
Tym razem klasyka sauvignon blanc z Nowej Zelandii. Jeden z bardziej znanych i utytułowanych producentów w swojej bardzo dobrej interpretacji sauvignon blanc. Mocno zmiękczony cukrem resztkowym (choć nominalnie wytrawny), ma bardzo świeżą i wysoką kwasowość oraz niezrównane nuty agrestowo-cytrusowe. Do kompletu spora dawka słodkiej, cukierkowej wręcz limonki. Prawdziwa bomba aromatyczna w nosie i ustach. Długie i niezwykle przyjemne. Liczne medale i oceny powyżej 90 punktów wcale nie dziwią.


Pełen opis dania – TUTAJ