Archiwa kategorii: Portugalia

NIEPOORT ODCHODZI koniec legendy

To nie jest żart czy pokoleniowa zmiana dziejów. Dirk van der Niepoort porzuca rodzinne dziedzictwo, zostawia jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek win portugalskich bez kluczowego elementu – najlepszego winemakera Portugalii, czyli samego siebie! Cały jego udział w kompanii Niepoort Vinhos S.A. trafił do sprzedaży. Prawo pierwokupu mają obecni akcjonariusze, czyli przede wszystkim inni członkowie rodziny. Najprawdopodobniej to oni przejmą pełną kontrolę nad firmą.

Dirk Niepoort
Dirk van der Niepoort / źródło: http://www.niepoort-vinhos.com

Zagrzmiało przede wszystkim w niemieckiej prasie winiarskiej, jako że kraj jest jednym z najważniejszych rynków zbytu dla  genialnego Holendra z portugalską historią. Najciekawsze tezy i teorie dotyczące przyszłości Niepoorta wysunął Falstaff. W artykule sprzed kilku dni przeczytacie, że Dirk Niepoort podobno przeprowadza się do Piesportu i rozpoczyna kolejny projekt nad Mozelą! Czytaj dalej NIEPOORT ODCHODZI koniec legendy

Reklamy

WOJNY PORTUGALSKIE #1

W nowej ofercie Biedronki największe emocje wzbudziła jedna etykieta – dobrej klasy wino Quinta do Vallado Douro Tinto 2012. Solidna pozycja, wyrazista czerwień, dość mocno zbudowana w cenie 29,99. Etykieta ukradziona Mielżyńskiemu, który z producentem współpracuje od wielu lat. Szerzej historię, która nie jest wcale precedensem, opisał Wojtek Bońkowski na Winicjatywie. Piękny jest jej morał – czasem „mały” może więcej! Obecnie Vallado z 2011 (lepszego rocznika) jest dostępne taniej (dosłownie o kilkadziesiąt groszy – ALE JEDNAK!) niż w Biedronce. Chylę czoła!

 

0003BBB6C1C4A6

 

Czytaj dalej WOJNY PORTUGALSKIE #1

BIEDROŃSKA PORTUGALIA – dobra na Święta?

Czasu ostatnio było mało, ale kilka fajnych win do kieliszka wpadło. Całkiem nieźle spisała się Biedronka, choć wszystkiego recenzować nie będę. O dziwnych wypadkach i antymedalowej ofercie napisał już Redaktor Naczelny Wojtek Bońkowski, zatem dyskontowej ściemy tłumaczyć już nie muszę. Kilka naprawdę dobrych win jednak się trafiło. No i owad znów pokazuje, że w Portugalii czuje się najlepiej! Czytaj dalej BIEDROŃSKA PORTUGALIA – dobra na Święta?

Portugalia w POZNANIU!

Chlubna tradycja promocji win portugalskich w Poznaniu zaczęła wiele lat temu na ul. Wrocławskiej 21. Nieistniejąca już firma Adega mogła się poszczycić zdecydowanie najlepszym wyborem porto w kraju, świetnymi winami wytrawnymi, genialnymi kawami i oliwami. Znane są mi tylko z opowiadań, bo za młody wówczas byłem na te sprawy. Niestety – wysiłki importera nie wystarczyło, aby przetrwać na zaściankowym wówczas rynku poznańskim (a i dziś niewiele bardziej otwartym na jakość za właściwą cenę). Portugalskie tradycje kontynuuje Kia Ora, choć nadal nie jest to zadanie łatwe. Jeśli jednak macie ochotę wypić wina o niebo lepsze niż rzut Biedronki, zaopatrzcie się w kwotę 30-40 kilku złotych w przeliczeniu na butelkę i wpadnijcie do Pestki lub Galerii Sucholeskiej. Mam wrażenie, że naprawdę warto.

CASAL BRANCO, TERRA DE LOBOS 2012, RIBATEJO
39,00 pln

terradelobost

Przyjemny, odrobinę słodkawy nos, o nutach likierowej wiśni i czereśni, podkreślony wędzoną śliwką i jesiennym listowiem. W ustach doskonale równoważy się słodycz z kwasowością, a wszystko podbite dość ciepłym alkoholem i średniej mocy taniną. Wino jest stosunkowo mocno zbudowane, charakterne, trzyma się owocowego wymiaru. Finisz długi, o miłym dla podniebienia posmaku konfitury z owoców leśnych. Można pomylić z Langwedocją. Jestem bardzo na TAK!

PERESCUMA, TERRA BRAVA 2011, ALENTEJO
39,00 pln

terra_brava

Ziemisto-pestkowy nos z nutami dojrzałych, czerwonych owoców (wiśnie). W tle nuta dymna i ziołowa. W ustach nieźle zrównoważone, mimo wysokiego alkoholu, z dobrą kwasowością i lekko szorstką taniną. Finisz długi, ziołowy, w końcówce nieco wybija się 14% alkoholu, ale to kawałek naprawdę niezłego wina, choć w tym trio pasowało mi najmniej.

CASAL BRANCO, QUARTILHO 2010, TEJO
49,00 pln

quartilhotinto_

Zaczyna ogórkowo-koperkową nutą mocnej beczki. Po przewietrzeniu (karafka wskazana), do głosu dochodzi przepieczony owoc, wędzonka, nuta dymna i zgaszonego ogniska, a w tle tymianek z rozmarynem i kawa z czekoladą. W ustach równie aromatyczne. Solidnie potraktowane beczką, kwasowość lekko cofnięta, alkohol na dość wysokim poziomie, tanina mocna. Lubicie klasyczną Riberę del Duero w wersji crianza – sięgnijcie po tą butelkę, powinna się spodobać! Świetne wino.

– wina do degustacji otrzymałem od importera –

P.S. A jak jesteśmy już w temacie Portugalii poza Biedronką w Poznaniu – to MineWine oraz FOODWINE dumnie prezentują wina od Terras d’Alter (z wyższych serii niż FADO). Ceny od 32,00pln.

BARÃO DE VILAR DÃO 2010

Obok tourigi nacional z Dao nie potrafię przejść obojętnie. I bardzo dobrze, bo dzięki temu wynajduję takie cuda!

BARÃO DE VILAR DÃO 2010
typ: czerwone, wytrawne, średniej ciężkości
producent: BARÃO DE VILAR
region: Dao, Portugalia
szczep: touriga nacional
cena: 32pln
importer: Mielżyński
OCENA: 4

Zaczyna ciemną i głęboką barwą oraz tożsamym nosem. Zapach jest mocny, głównie dojrzałych, konfiturowych owoców i smażonych malin, wszystko z odrobiną dymu wędzarskiego. Z czasem łagodnieje i nieco się odświeża. W ustach pojawia się dużo większa soczystość i świeżość – jest wyraźna kwasowość, wsparta lekkim garbnikiem o nieco szorstkiej strukturze, wszystko średniej długości. W aromatach owoce od pestkowych i kwaskowych, aż po dojrzałe owoce leśne, a wszystko zakończone szczyptą kakao. Świetne wino za nieduże pieniądze.

Uwaga NOWOŚĆ!

Testowanie win jeszcze przed ich wprowadzeniem na rynek ma w sobie jakiś rodzaj magii. Sam fakt otwierania butelki, której w Polsce nie ma na półce żaden z importerów jest prawdziwie mistyczne. Tak właśnie trafił do mnie Lysias. Piszę o nim dopiero teraz, bo wreszcie można kupić butelkę (w Kia Orze), choć jeszcze nie wiem za ile, ale obiecuję to dla Was sprawdzić!

NAZWA: LYSIAS
typ: czerwone, wytrawne, średniej ciężkości
region: Alentejo, Portugalia
szczep: aragones, trincadeira, alicante bouchet
producent: Herdade do Carvalhal
rocznik: 2007
cena: ?
dostępność: Kia Ora

ocena: 86 pkt

Bardzo przyjemne w nosie, silnie owocowe, lekko konfiturowe, z przyprawami korzennymi oraz dobrą dawką czarnego pieprzu. W ustach spora kwasowość, miękki garbnik, nie za ciężka struktura, lekko wyczuwalny cukier. Aromaty różnorodne, średniej intensywności (pojawiają się czerwone – kwaskowe owoce, jak i dojrzałe aromaty jagodowo-śliwkowe. W komplecie lekkie przyprawy i trochę warzywniaka spod znaku pomidora i papryk)i. Pije się świetnie, kieliszek dość szybko wysycha. Całkiem uniwersalne w łączeniu z potrawami, choć trzymałbym się delikatniejszych mięs czerwonych oraz makaronów z sosami pomidorowymi. Nieźle sprawdzi się z podstawowym camembertem. Finalnie mamy dobre wino codzienne, do którego z chęcią wrócę.