Le Beaujolais Nouveau est arrivé!

Dobre Beaujolais – brzmi jak oksymoron? Niestety dla większości zapewne tak. I nie ma co ukrywać, że region jest na wydawałoby się absolutnie przegranej pozycji. Północna część Burgundii, pracująca ze szlachetniejszym pinot noirem jest zdecydowanie wyżej ceniona pod każdym względem. Beaujolais to królestwo gamay, całkowicie zdeprecjonowanego, traktowanego często jako półprodukt. I niestety Beaujolais samo jest trochę tej sytuacji winne – wielka heca wokół nouveau sprawiła, że dobre crus odeszły na dalszy plan. Gdyby tylko udało się ten absurd odwróić…

2012-11-16-BeaujolaisNouveau
pobrano z http://www.parisdailyphoto.com

Na 55 kilometrowym pasie ziemi, rozciągającym się od Lyonu po Mâcon, na pagórkach Masywu Centralnego, wzdłuż rzeki Saône, robi się wina tak różne, że czasem trudno uwierzyć w ekspresję degustacyjnego kieliszka. Piaszczyste południe daje lżejsze, codzienne trunki. Zazwyczaj proste i owocowe, które przyjemnie popija się do obiadu. Częściej można sięgnąć po szklankę niż kieliszek. Im dalej przesuwamy się na północ, tym więcej wapienia, gliny i piaskowca, a w końcu również granitu. Wina stają się bardziej wyraziste, głębsze i ciekawsze w smaku.

beaujolais-wine-region-map2
© Wine Folly

Ta charakterystyka gleby i mikroklimatu jednocześnie ma bardzo wyraźny wydźwięk w apelacyjnym podziale Beaujolais. Otóż na południu powstają wyłącznie podstawowe wina. Wioski village (kategoryzowane oczko wyżej) znajdziemy w centralnej części regionu, a wszystkie Beaujolais Crus produkowane są w strefie środkowej i północnej. Crus to najcenniejsze i najlepszej klasy wina całego regionu. Łącznie jest ich 10, a te nazwy warto zapamiętać, bo za stosunkowo niewygórowane kwoty otrzymujemy gamay w najlepszej postaci. Oczywiście jeśli wybierzemy wina od dobrych producentów. (Saint-Amour, Juliénas, Chénas, Moulin-à-Vent, Fleurie, Chiroubles, Morgon, Régnié, Brouilly, Côte de Brouilly).

Wspaniałym Cru na dobry początek jest Fleurie. Zazwyczaj owocowe, gładkie, o kwiatowym bukiecie i niewielkiej dawce ziemistości jest najczęściej eksportowanym Cru do Stanów Zjednoczonych. Trudno zresztą się dziwić, że na rynek amerykański wybrano wino o właśnie takiej charakterystyce. Fleurie zazwyczaj jest idealne po 3-4 latach dojrzewania, ale dobre roczniki potrafią przetrwać zdecydowanie dłużej!

135222

Gdzieś w pół drogi (i jednocześnie w centrum wszystkich crus) mamy Morgon. Mięsiste, stosunkowo mocno zbudowane i bardzo owocowe wina zarazem. Często mawia się o Morgon, że najpełniej odzwierciedla swoje terroir i potencjał gamay.  Najlepsze parcele to Côte du Py.

Moim faworytem od zawsze pozostaje Moulin-à-Vent. Najmocniejsze, najbardziej skoncentrowane, niosące w sobie więcej charakteru dobrego burgunda niż niejeden pinot noir. Taniczne, długo dojrzewające w beczce. No cóż – nouveau ono nie przypomina ani trochę! No i ta pięknie brzmiąca nazwa. To jakie mięsiwo do niego pieczemy? Chociaż bardziej chodzi mi po głowie wołowy gulasz.

Pamiętajcie, że na nouveau świat Beaujolais się nie kończy. Choć wczoraj napiłem się dobrego młodziaka. Aby tradycji stało się zadość 😉 A później sięgnąłem z przyjaciółmi (i nie tylko) po Côte de Brouilly, Morgon i Moulin-à-Vent. Wszystkie z ręki jednego z wielkich mistrzów Beaujolais – Jean Paula Bruna.

beaujolais-nouveau-jp-brun

Reklamy