Archiwa tagu: wino na Wielkanoc

JAJO DO JURY lub na odwrót

Wszyscy doradzamy ostatnio wino do jajka i innych potraw świąt Wielkiej Nocy. Sporo jest pytań, czy faktycznie pijemy do śniadania – oczywiście! Świąteczny kieliszek wina, toast, a nie całą butelkę w rozliczeniu na jednego biesiadnika. Bośmy nie wieprze przy stole. Wieprze mamy na talerzu, ale to już wieczorem.

Dziwi mnie natomiast jedno w tych wszystkich poleceniach. Zwłaszcza czekałem tutaj na inwencję Kuby Janickiego i nieszablonowe podejście, ale w tym roku trzymał się standardowej konwencji (tutaj). Niby wszyscy chcemy być oryginalni i wyjątkowi, ale kopiujemy te same schematy. Ja trochę zaszalałem, ale też nie wychodząc poza rozwiązania sprawdzone (tutaj). Zatem czas rzucić rękawicę!

JURA DO JAJKA!

Untitled-1
http://www.jura-vins.com/index.htm

Tak moi Kochani – na Wielkanoc vin jaune (wino żółte) z francuskiej Jury będzie parowaniem równie perfekcyjnym, jak wszędzie zachwalane sherry (zwłaszcza fino). Analogia w smaku tych win jest oczywista, choć Jura pozostaje bardziej rustykalna i niepoznana. Może warto zaszaleć od święta? Słonawo-rosołowe usta i utlenione aromaty nosa. Nie każdemu musi to odpowiadać, ale Wielkanocny stół odwdzięczy się pięknym parowaniem. Ten  trunek z zamierzchły czasów ma w sobie wszystko, o czym zapomnieliśmy, gdy w butelce wina zaczęto pod konsumenckim przymusem „zamykać owoce”. Tutaj nie znajdziecie ich w ogóle. Kilka lat beczkowania i dojrzewanie pod kożuchem z drożdży. Dziwadło jakich mało. Wspaniałe. Do 100-letniego przechowywania.

Wojtek Bońkowski kiedyś polecał Château d’Arlay Vin Jaune 1997. Skoro już tak bardzo eksperymentujemy, to pozostańmy przynajmniej przy butelce polecanej przez Naczelnego, który zapewne spróbował ich więcej niż moje skromne 3 podejścia 🙂

chacc82teau-d_arlay-vin-jaune-1997-2
Pobrano z Polish Wine Guide

 

 

Reklamy

Święto na bąble!

Taki już mają los, że służą głównie do świętowania, przy wznoszeniu hucznych toastów i wystrzałach korków. Tym razem i ja powielę ów stereotyp, bo właśnie tak postrzegamy i traktujemy w Polsce wina musujące, spośród których wszystkie zwykliśmy nazywać szampanami (a są nimi tylko nieliczne, pochodzące z francuskiej Szampanii, produkowane według ściśle określonej metody – zwanej tradycyjną bądź szampańską – z zaledwie trzech odmian winogron: chardonnay, pinot noir i pinot meunier).

Wśród win musujących szczególnym sentymentem darzę hiszpańską cavę. I oto ona, przed Wami w postaci wyjątkowej. Czym jednak wznosić toasty za własne małżeństwo, jeśli nie takim bąblem:

wspaniały prezent ślubny (by @Vinola) i jedne z ciekawszych bąbli próbowanych w tym roku.


L’AVI PAU BRUT NATURE  RESERVA COUVEE
Maset del Lleo, D.O. Cava, Hiszpania
@Vinola, 68pln (w sklepie internetowym producenta ok. 80pln!)
otrzymaliśmy w prezencie ślubnym

Długie leżakowanie, przekraczające 30 miesięcy, daje nadzwyczajny charakter i wpływa na intensywność tego wina. Liczne aromaty piekarsko-drożdżowe, obleczone zostały w zapach kory drzewa oraz kasztanów (pieczonych?), a z tła pięknie przebijają się zarówno zielone jak i dojrzałe owoce, ze sporą dawką polnych kwiatów. W ustach także o dojrzałym charakterze i aromatach, równie bogate jak w nosie,  ale jednocześnie eleganckie, nieprzesadzone. Bardzo wytrawne, silnie pieniste, z dużą dozą elegancji. Zachwyca. W takich egzemplarzach cava najlepiej pokazuje, że może bez kompleksów rywalizować z szampanem!

Petit Albet Negre – katalońskie słońce w kieliszku!

Kilka dni temu do kieliszków trafiło młode, organiczne wino od pionierów biologicznej uprawy w Penedes. Ręczny zbiór i selekcja winogron, 20-35 letnie krzewy, minimalne siarkowanie, 10 dniowa maceracja, miesięczne dojrzewanie w stali, niewielkie filtrowanie. To główne wyznaczniki w produkcji podstawowej etykiety Albet y Noya. Ta niezwykła dbałość o szczegóły, ekologię i jakość ma przy tym wyjątkowo niską cenę – 27,75 PLN w Enotece.

PETIT ALBET NEGRE
typ: czerwone, dość lekkie, wytrawne
rocznik: 2010
producent: Albet y Noya
region: D.O. Penedes, Katalonia, Hiszpania
szczepy: tempranillo, garnacha, cabernet sauvignon, merlot
dostępność: Enoteka Polska, Festus (ale w F. 39,00PLN)
cena: 27,75 PLN
OCENA: 86pkt 

Niby nic wielkiego, ale już w zapachu uderza soczysta, bardzo szczera owocowość. Bez sztucznej pompatyczności i udawanego nadęcia. Później pojawi się nieco nut ziołowych i przypraw, jakaś skalistość, ale bez przesady – i dobrze. W ustach ponownie jest wyraźna owocowość z odrobiną pikanterii. Kwasowość wyraźna, dobrze skomponowana z krągłą i miękką taniną oraz lekko grzejącym na podniebieniu alkoholem. Finisz dość długi. Pije się świetnie i sprawia sporo przyjemności!

Jajka drożeją, aby kury mogły żyć w luksusowych klatkach.  Cukier i mąka idą w górę. Paliwo też tańsze nie będzie. Jeśli chcecie zatem oszczędzić nieco przed Wielkanocą, a nadal mieć porządne wino na stole – wybierzcie się na spacer do Enoteki, bo naprawdę warto!

Wino otrzymałem do degustacji od importera – Enoteki Polskiej.